Ciche miejsce (2018)

A Quiet Place

1 godz. 35 min.
  • Polscy krytycy zachwyceni tym filmem.
    http://media krytyk. pl/film/1719/ciche-miejsc e
    (trzeba usunąć spacje)

    57
    10odpowiedzi
    ost.
    • Spokojnie ;-) To dopiero kwiecień, więc jeszcze trochę horrorów przed nami a poza tym już za niedługo namieszać może "Hereditary" od M24...

    • tyle ze to nie horror...

      • Nie, komedia romantyczna.

        Zastanawiające że niemal od razu kiedy pojawia się jakiś horror który zbiera fantastyczne recenzje (np. Get Out, VVitch, Quiet Place, ostatnio nawet IT) to momentalnie pojawia się grupa osób, która twierdzi, że to nie horror. To jakiś gorszy gatunek że trzeba go dystansować czy jak?

        • Dobrze gada, horrory też filmy.

    • Trochę będę w opozycji :-)
      Film bardzo fajny, ale czy to "film roku" a tym bardziej horror? No niekoniecznie.

      [możliwe delikatne spojlery]


      Jako thiller - świetny. Strach, beznadzieja, zaszczucie - no po prostu nie na lepszego tematu na apokalipsę :-) Bardzo dobrze że film nam nie tłumaczy skąd te stwory się wzięły. Tłumaczenie że to obcy, albo jakiś eksperyment wojskowy tylko obdarły by to z tajemnicy. A tak reguły są proste - chrupniesz chipsem, ii to będzie twój ostatni chips w życiu.

      Troszkę kuleje wiarygodność. Naprawdę nikt nie zorientował się że potwory da się tak prosto pokonać? Przecież to jeden z pierwszych testów jakie powinno się wykonać na przeciwniku z takim słuchem. Potwory niby opancerzone i niepokonane, a dają się rozwalić jednym strzałem z domowej strzelby. Wojsko z ich zabawkami naprawdę tego nie zauważyło wcześniej? Potwory pazurkiem tną blachę jak papier, a jak dzieciaki siedzą w starym samochodzie to nijak nie mogą się do nich dobrać. Wiadomo, w scenie chodzi o granie na emocjach, ale z daleka coś tu nie pasuje. I chyba największy zarzut - wydaje się oczywistym, że zamiast siedzieć cicho i bać się każdego kroku, to czy nie lepiej - mając na uwadze słuch potworów - być po prostu głośno? Przecież na dobrą sprawę wystarczyłoby na polu rozstawić kolumny i za dnia puszczać na pełen regulator Black Sabbath, w nocy koncerty smyczkowe a wyjeżdżając do znajomych zostawić Despacito 24/7 :-). Wiadomo, parę kolumn zginie śmiercią błyskawiczną, ale na dłuższa metę powinno się sprawdzić (jakoś wodospadu nikt nie atakuje).

      • [pewnie spojler]

        Ja się pytam skąd oni mieli prądu na ponad rok? Skąd nagle gwóźdź na wytartej od chodzenia desce i dlaczego o akcji z mostu zaczynają rozmawiać dopiero po roku? Potwierdzam, że niektóre rzeczy zbyt niewiarygodne. Ludzie, którzy wystawili wysokie oceny zwyczajnie mnie oszukali. Po seansie jestem bardzo zawiedziony. Pierwszej połowy filmu w ogóle mogłoby nie być, ewentualnie streszczona w 5 minut, a w to miejsce mogli by wydłużyć zakończenie dodając dramaturgii. Motyw z ciszą ani nie jest nowy, ani jakoś świetnie przedstawiony. "Nie oddychaj" w tym temacie bardziej realistycznie przedstawiało sytuację, w której bohaterzy musieli być cicho. Bardziej w tym filmie na pierwszy plan wysuwa się dramat niż horror. Wybaczcie, ale sceny, gdy coś wyskakuje na ekranie nie ruszają mnie i nie sądzę, żeby to wystarczyło by zrobić dobry horror. Celowo pominięte wprowadzenie odbija się negatywnie na filmie moim zdaniem, bo nie kupuję tego, że akurat te potwory były w stanie aż tak zredukować ilość ludzi na ziemi. Ogólnie zgadzam się z powyższą wypowiedzią zmechu.
        Na plus muszę pochwalić scenę, w której młody trafia na traktor. Tego się nie spodziewałem ^^

        • Masz rację! Brak realizmu na maksa! Dodam od siebie, że według mojej dużej wiedzy żaden potwór nie biega tak szybko i skoro spiąłem poślady tak jak moi przedmówcy to uważam, że rozmowa o akcji na moście jest za długa i spłycona a na dodatek rok po terminie. W realu już dawno by nie było tematu..Ciągnika też się nie spodziewałem i to była jedyna scena gdzie wyskoczyłem z butów. W ogóle to była najlepsza scena w filmie a całej reszty mogłoby nie być. Wtedy byłaby ocena max. PS. Powinni rozstawić kolumny na polu i grać w monopol przy świeczkach. To by było dopiero.

          • popieram. poszedbym dalej. scena z traktorem jako wstęp. wszystko wcześniej won. po traktorze 90min reminiscencja - Morgan Freeman wyjaśnia niuanse anatomii obcych zwłaszcza kosteczek słuchowych. żeby nie było nudno przerywamy Morgamowi wstawkami - np. Pamela Anerson: "mój narząd do polowania na facetów jest podobnie ogromny ale nigdy nikogo nie wessał a tylko miałam takie wibracje".Pasjonaci Roswell i Strefy55 pokażą freski z piramid obrazujące Obcych z identico uszami - i komentarzem "przypadek? nie sądzę" . Usain Bolt skomentuje technikę biegu Obcego a zwłaszcza problem stabilzacji miednicy". Potem dajemy zakończenie, oczywiście "dodając dramaturgii" - obowiązkowa długa i pełna frazesów przemowa o jedność świata pod przywódctwem USA, oczywiście zbliżenie na poszrpany The Star-Spangled Banner. Scenę śmierci ojca zamieniamy na jego atak na uszaka z wrzaskiem i odrąbaniem siekierą wszystkich kończyn i na koniec z jajcarskim tekstem typu "nie zadzieraj z farmerem gnoju - usłyszałeś czy mam powtórzyć?". Na kniec scena jak wojsko rozdaje z ciężarówek farmerom wielkie głośniki oraz zestaw DVD z Megadeath.

    • Film przypomina te, które robiło Cannon Films w latach osiemdziesiątych. Jeśli Cannon Films przezyloby do dziś, to ten film definitywnie pasowałby do ich wytwórni. Logika jak w "Inwazji na Amerykę" z Chuckiem Norrisem. To, że ktoś sobie po seansie dobudowuje sens, ktorego w samym filmie brak, to i w ten sposób da się obronić wiele kiepskich, wtórnych filmów. Tutaj był pomysł ale jeśli trzech ludzi nie było w stanie sklecic sensownego scenariusza to ja za dobre intencje wysokiej oceny nie dam, tak jak wielu innych krytyków czy użytkowników. Film ratuje tylko dobra gra.aktorska i pomysł, reszta byla do bólu wtórna. Jeden wielki recyklingowy śmietnik filmowy w stylu Cannon Films

    • Horror roku w kwietniu. Hmmmmm