Cudowny chłopak (2017)

Wonder

1 godz. 53 min.
  • W prawdziwym zyciu takie historie nie maja happy endu, nie ma zrozumienia dla brzydkich / zdefoemowanych ludzi, jezeli juz hest pozorna akceptacja to wynika ona z litosci. Mlodziez/dzieci sa niestety okrutne, bez zadnego wspolczucia. Jedyne rozwiazanie dla takiego dziecka to byc dobrym napie*dalato*em. Z silnego w szkole nikt sie smiac nie bedzie.

    118
    54odpowiedzi
    ost.
    • Safo
      Safo

      Dziecko jest odzwierciedleniem dorosłych. W podstawówce miałam kolegę z padaczką. Po pierwszym zebraniu w I klasie, mama tylko powiedziała, że taki chłopiec będzie chodził do równoległej klasy. Jakiś czas wcześniej oglądałam Kleopatrę, więc mniej więcej wiedziałam co to - i że Cezar miał to samo, więc nie musiała nic więcej tłumaczyć. Nikt nigdy ani temu chłopcu nie współczuł, ani nie nabijał się z niego. Bo i rodziców mieliśmy normalnych, którzy rozmawiali z dziećmi. Potem w 6 klasie byłam w sanatorium z dziewczynką ze szkoły specjalnej, mogła mieć Downa, bo twarz i oczy miała jak przy tym syndromie, ale nikt nam tego nie powiedział - i była też traktowana normalnie, łącznie z nieustępowaniem jej w razie konfliktów.
      Według mnie wszystko zależy od wychowania i umiejętności rodziców odpowiadania na pytania już kilkulatków. Bo im starsze dziecko, to oczywiście mniejszy wpływ się na nie ma.

      • Skoorates
        Skoorates
        » Safo

        Mieć krzywy ryj, a mieć padaczkę to co innego.

        • Safo
          Safo

          Prawda, ale reakcja dzieci w znacznej mierze zależy od reakcji rodziców i tego jak sytuację przedstawi nauczyciel i jak będzie reagował.

          • Skoorates
            Skoorates
            » Safo

            Z tym kłócić się nie mogę.

        • PabloAbruzzi
          PabloAbruzzi

          "Mieć krzywy ryj"

          Brawurowe określenie zdeformowanych, chorych osób. Brawo Ty;)

          • Skoorates
            Skoorates

            Jak dla mnie to całkiem w porządku. Trafia w samo sedno. "Zdeformowani i chorzy" wcale nie brzmi lepiej.

          • nomiko
            nomiko

            może nie brzmi specjalnie lepiej, lecz zdecydowanie świadczy o czymś takim jak klasa czy kultura. o empatii już nie wspomianąc. to jak ubieramy nasze myśli w słowa w dużej mierze odzwierciedla nasze emocje. "krzywy ryj" raczej na pewno nie odzwierciedla niczego dobrego.

          • Skoorates
            Skoorates

            Trudno. Jakoś to przeżyje. :*

    • Grifter
      Grifter

      A czego po holly-gniocie się spodziewasz? Chłopak najpierw dostanie kilka razy, później znajdzie przyjaciela, później pewnie udowodni swoją wartość dla innych chłopaków, którzy go polubią. Ba, nawet pewnie na końcu jego ryj pokocha jakaś dziewczyna. Nie wierzcie w te holly-brednie. Szkoda na nie prądu :)

      • dejker
        dejker

        W amerykańskich filmach nawet najgorsze historie mają happy endem. W polskich filmach nawet najlepsze historie muszą mieć unhappy end.

        • kidman86
          kidman86

          W polskiej wersji filmu pokazaliby jak koledzy urządzają chłopakowi kąpiel w szkolnym kiblu, potem jak w liceum cierpi na depresję i tnie sobie żyły, natomiast po maturze zaczyna odnajdywać sens życia w heroinie. Na końcu skacze z mostu do Wisły z płytą chodnikową przywiązaną do pleców. Chyba jednak wolę amerykański sen.

          • Artanis
            Artanis

            I wszystko okraszone solidną porcją "k*rwuf" i dopalone setkami fajek. Również wolę happy endy.

          • KarMach_1985
            KarMach_1985

            Niestety ale też tak to widzę. Polskie kino jest pełne przemocy, przekleństw i patologii

      • beciami
        beciami

        Wiesz, nie wszyscy na świecie są źli i podli.

    • mates_z
      mates_z

      Dorosły rozumie swoje zachowanie. Dorośli rozumieją moralność, etyczność, przyzwoitość, a dzieci nie, więc kierują się tym co dyktują niskie instynkty i emocje. Znęcanie to nic innego jak mechanizm ewolucyjny eliminacji ze stada najsłabszych osobników. Selekcja naturalna. Nikt nie uczy dzieci znęcania, a jednak 5-10% dzieci, które są brzydkie, grube, niepełnosprawne są prześladowane w szkole. Nawet, gdy dzieci są normalne to i tak do czegoś się przyczepią - bo ruse, nos za duży, biedne, etc.

      • Raz3e
        Raz3e

        Dokładnie dzieci wraz z wiekiem uczą się nie mówienia prawdy na temat jaki widzą przed oczami oraz instynkt eliminacji słabszych jednostek bo po co nam to ludziom skoro jesteśmy najwyżej w łańcuchu. Chociaż spora ilość prostaków i patusów nigdy nie wyrasta z tego i obraża innych.

        • pawel_nowakk
          pawel_nowakk

          no

      • Skoorates
        Skoorates

        Ha ha. Przynajmniej są szczere. Nie ma co, zgadzam się z Tobą.

      • martiniss
        martiniss

        Dzieci przede wszystkim kierują się w swoim zachowaniu i mówieniu (bo o myśleniu nie mówię, sama byłam dzieckiem i mimo że miałam czasem odmienne zdanie to mimo wszystko podąża się za głównym nurtem) tym jak jednostka którą szanujemy, ktora jest naszym autorytetem, wzorem itd. odnosi się do jakiejś rzeczy. Np. dla mnie to była mądra dziewczyna, ładna ale mądra i miła. Niewątpliwie miała wpływ na wiele innych dzieciaków. W klasie mieliśmy jedną grubszą dziewczynę, koszmarnie się na niej wyżywano. Nikt nie zabierał głosu, aż nie zaprzyjaźniła się właśnie z lubiana dziewczyna, wtedy nagle 80% uczniów dało jej spokój. Zawsze zostają "wyrzutki" , wredne już od dziecka. ;) Wpływ innych dzieci ma ogromne znaczenie. Czasem właśnie wystarcza jedna osoba. Ludzie są mimo wszystko istotą społeczną. Nawet ci którzy określają się jako samotnicy. Wszyscy jakoś na siebie oddziałujemy.

    • pawel_nowakk
      pawel_nowakk

      Bo obecnie większość filmów i seriali ma za zadanie moralizować widza.
      Kino w większości już całkiem zeszło na psy, a raczej na kundle.
      Nie pokazują prawdziwego, okrutnego świata i takich zachowań, ale cenzurują, idealizują i kłamią jak najęci.

      • LordVader345
        LordVader345

        Może i tak, ale to w sumie plus. Ja sam wolę obejrzeć coś optymistycznego by odejść od codziennych problemów, nie chcę być smutnym człowiekiem.
        Poza tym... Czy na pewno byś chciał pokazać dziecku okrutny świat? Ja bym to zrobił po troszku.

        • pawel_nowakk
          pawel_nowakk

          No jeśli film dla dzieci to wiadomo. Ale obecnie chyba nie ma w ogóle filmów bez moralizowania.

          • Artanis
            Artanis

            Polecam "Noc żywych trupów" i "Resident Evil", poczujesz się jak w domu.

          • Asvers
            Asvers

            Oglądałem masę seriali i filmów, i widzę właściwie we współczesnym kinie odwrotną tendencję. Mam wrażenie że wiidziałem więcej produkcji które nie pozostawiają na widzu suchej nitki, bez żadnego happy-endu i słodzenia.

            Jeśli sięga się po kino familijne bądź blockbustery - to rzeczywiście można odnieść takie, a nie inne wrażenie :P Ale wspierałbym się z tą ,,większością''. Proponuję zacząć inaczej selekcjonować sobie pozycje które chcesz oglądać, a znajdziesz mnóstwo takich które nie boją się tematów tabu, ani niczego nie idealizuja.

      • Dawidt
        Dawidt

        Mamy mnóstwo "sympatycznych" filmów rodem z Hollywood okraszonych happy endem, ale też dużo realistycznych, mocnych produkcji, które pokazują świat w ciemniejszych barwach. I bardzo dobrze. Taka równowaga jest potrzebna. W kinie jest miejsce na jedno i drugie.

    • Nancysek
      Nancysek

      Nie ma nawet zrozumienia dla ładnych ludzi. Ludzi nie interesuje piękno wewnętrzne, a zewnętrzne też nie musi być ważne, jeśli się nie jest charakterologiczną kopią większości.

    • Borys1900
      Borys1900

      Z drugiej strony, jeśli jest to film familijny, to może to być po prostu nauka dla dzieci, by one tak postępowały, że każdemu należy sie szacunek i szczęście. Filmu w którym chłopak na końcu z rozpaczy podcina sobie żyły i umiera raczej nie pokażesz swojej ośmioletniej córce, prawda?

      • MarcoK
        MarcoK

        popieram

    • fizzlymike
      fizzlymike

      Największym problemem są właśnie rodzice, nie dzieci. Dzieci są okrutne, bo nikt ich nie nauczył innego zachowania i sami je sobie wypracowują. To rodzice powinni z dziećmi rozmawiać na wszystkie tematy związane z otaczającym je światem. Niestety tak się nie dzieje i potem dzieci bawią się w szeryfów i złodziei w tak okrutny sposób.

    • domin55a
      domin55a

      Tak, masz rację. Życie niestety jest okrutne. Ludzie często nie mają w sobie tolerancji dla kogoś kto jest inny. Ale w mojej ocenie ten film jest właśnie wartościowy. Bo uczy że takie okrucieństwo wobec innych wcale nie jest "cool". Uważam że szczególnie młodzież i dzieci w wieku szkolnym powinni ten film obejrzeć i wyciągać z niego naukę dla siebie.

      • Khakha
        Khakha

        Życie nie jest okrutne...okrutni są ludzie, którzy je tworzą.

    • Muty321
      Muty321

      Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

      • WTTW_FILM
        WTTW_FILM

        wypierdaIaj

        • failedmission
          failedmission

          xD

          • WTTW_FILM
            WTTW_FILM

            Widziałeś jakie na tym kanale jest gówno?

          • failedmission
            failedmission

            Domyślam się. Po prostu rozśmieszyło mnie jak ostro zareagowałeś xD

          • WTTW_FILM
            WTTW_FILM

            To norma w sumie :>

    • Skoorates
      Skoorates

      Wydaje mi się, że wśród młodzieży jest już inaczej. Znajdzie się jakaś grupa przygłupów, która potafi wyśmiać i poniżyć kogoś 'odstającego'. Zdecydowana większość jednak jest już obojętna, co czasem też nie jest takie dobre. Winni Oni zamiast na jakiegoś grubasa czy innego odszczepieńca (jeny) uwziąć się na tego co się z takich naśmiewa.

    • Joasia
      Joasia

      dokładnie taka sama myśl przyświecała mi po wyjściu z kina, że życie to nie bajka, a podstawówka trwa 8 lat...

    • gondolsjo
      gondolsjo

      Jako osoba obrzydliwie zdeformowana od dzieciństwa mam inne doświadczenia. Dzieci mnie wyzywały, były okrutne, ale tak samo cisnęły tych co za wolno rośli, tych którzy byli z biduli, tych, którzy byli grubi, a jak udało mi się znaleźć jedną przyjaciółkę to i reszta mojej klasy stała się milsza, lojalna wobec mnie, bo jeśli wyzwał mnie ktoś z innej klasy, to moja mnie broniła, choć i tak nie brakowało jeszcze wyśmiewań w mojej. Niemniej, i tak miło wspominam.

      Natomiast w dorosłym życiu, dorośli... oooj, te spojrzenia pełne niesmaku, ten wstręt w oczach gdy się do kogoś odezwę, ta chęć ucieczki wypisana na twarzy, żeby tylko nie musieć ze mną przebywać. Moje ostatnie znajomości zostały zawarte w gimnazjum i potem już nikt nie chciał się ze mną zakumplować. Każdy udawał, że mnie nie ma. Także fakt, życie nie bajka, ale trudniej się robi przy tych, którzy powinni być bardziej otwarci

      • Skoorates
        Skoorates

        Nie wierzę Ci...

        • gondolsjo
          gondolsjo

          aha

      • caslonc
        caslonc

        Gondolsjo - a może to nie tak...?
        Zauważ, że dzieciaki, które poznałaś w podstawówce dawały Ci pewne bezpieczeństwo (znaliście się ponad 6 lat, i to jest okres kiedy łatwo nawiązujemy kontakty z innymi, po prostu łatwo kogoś czymś zaskoczyć/pokazać że jest się podobnym itp). Gimnazjum to ostatni dzwonek przed burzą hormonów i stawianiem nacisku na wygląd, na odbiór przez zarówno dziewczyny i chłopaków. Prawdziwe imponowanie zaczyna się w szkole średniej czy na studiach. Zatem Ty jako osoba zakompleksiona czułeś/czułaś się wyobcowany/a, a to jeszcze bardziej obniżało Twoje poczucie wartości.

        Drugą sprawą jest, że istnieje coś takiego jak efekt czystej ekspozycji - Jak nie wiesz na czym polega obejrzyj sobie od 15 minuty "Czy reklama podprogowa *SUBSKRYBUJ* działa?" na YT. W skrócie im częściej masz z kimś kontakt, tym ta osoba wydaje się milsza. Zatem dzieci z Twojego dzieciństwa miały CZAS, aby wyrobić sobie o Tobie pozytywne zdanie. Czy "dajesz" ten czas też dorosłym?

        Po trzecie jest coś takiego jak błędy poznawcze. Należy do nich m.in. przypisywanie innym osobom myśli. Skąd wiesz, że dorośli chcą "uciec" przed Tobą, że nie chcą przebywać z Tobą akurat z powodu wyglądu (a nie na przykład charakteru?). Może po prostu nie wiedzą jak się zachować? Odwracają wzrok nie dlatego, że się brzydzą - ale dlatego, że wgapianie się w kogoś jest źle widziane i nie chcą Cię krępować? Dzieci są bardziej bezpośrednie (często gęsto nie wiedzą czym jest taktowne zachowanie), dorośli starają się być bardziej uważni. Ja mam na przykład tak, że jak widzę osobę o innej karnacji, to mam ochotę się w nią wpatrywać, ale z drugiej strony zapala mi się lampka i tego nie robię ("nie rób tego, bo pomyśli, żeś rasistka"), ba jakbym była facetem, to jeszcze by doszedł motyw prowokacji (że coś mi nie pasuje).

        Po czwarte, życie jest takie, że im ktoś starszy tym ma mniej przyjaciół. Ja mam tylko z podstawówki i z sąsiedztwa. Ale ja jestem dość nieśmiała, introwertyczna i niezależna, ba zawsze odrzucało mnie od popularnych osób.

        Po piąte - życie to nie bajka, i ludziom nie zależy na obcych. Pogódź się z tym.
        Przykład, który dziś mnie wkurzył: przechodzi jakiś koleś na czerwonym świetle (bo mu się nie chciało poczekać kilku sekund). Co mnie wkurzyło? Że a nuż tego poj*ba potrąci/zabije samochód na moich oczach i to ja będę miała s*dzielony dzień i pewnie traumę na kilka miesięcy czy lat. Nie troszczymy się o innych (a już na pewno o innych, którzy odstają - jak koleś co miał w dupie przepisy i bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego) a o swoje dobro. I takie jest życie...

        • gondolsjo
          gondolsjo

          Próbuję dać czas, ale co z tego, jeśli każda osoba, przy której usiądę i się przywitam czmycha zaraz na inną ławkę czy gdziekolwiek dalej. Nie zdążam powiedzieć nic uprzejmego, nie posiadam m,in, mimiki twarzy, także nie poślę żadnej pozytywnej emocji, by zrobić miłe wrażenie. Co do po 4 zauważyłam, ale ja właściwie przyjaciół nie mam, małe grono znajomych niby tak, ale nie na tych samych falach. Brak szans u mnie na jedną jedyną bratnią duszę.

          5 - ja juz od dawna pogodzona, a Twoja sytuacja to zdrowe podejście, nie widzę tu nic bezempatycznego

    • Tetrykovsky
      Tetrykovsky

      Witam w świecie wszechobecnego kreowania kanonów "piękna" przez media. Fit (no dramat). Wynik, anoreksje i bulimie. Dzieciaki nie wiedzą, że nad okładką pisma pracowało stado komputerów. Czasami nawet zapominają, że ludzie mają pępek. Odpowiedzcie mi proszę na jedno pytanie. Gdzie w dzisiejszych czasach można umieścić ikonę minionych Panią Marylin Monroe. Film powinien zobaczyć każdy rodzić i każdy nastolatek. To historia rodem z naszych szkół. Wcale nie trzeba mieć "krzywego ryja" (gratuluję wypowiedzi), żeby być ofiarą. Nie mam na myśli ofiary losu. Po prostu ciężko jest stawić czoła grupie. Pozdrawiam

      • Justka1985_filmweb
        Justka1985_filmweb

        Nie musi kazdy rodzic ogladac. Jesli ktos jest pozbawiony empatii i nie jest wyrozumialy, tolerancyjny to i tak film nie zrobi na nim wrazenia...

      • Krzypur
        Krzypur

        No tak, ale ten film właśnie kreuje takie "wyśnione" kanony.

        • Tetrykovsky
          Tetrykovsky

          Wyśnione?

          • Krzypur
            Krzypur

            W cudzysłowie.

    • punisher822_filmweb
      punisher822_filmweb

      Zgadzam sie z tym ze film jest troche za mocno podkoloryzowany ale to wina scenarzysty ktory chcial zrobic film typowo rodzinny by jak najwiecej na nim kasy zarobic. Nie zapominaj ze w tym filmie tez byly motywy gdy malemu dokuczano odsuwano glowe gdy szedl... Wszystko to bylo tylko pokazane lagodnie bez emanowania patologia. Kazdy z nas wie ze w prawdziwym swiecie nawet mega inteligetny ale na maksa szpetny mutant bylby dyskryminowany na kazdym kroku i marne szanse by byly na to ze stanie sie ulubiencem szkoly.

strona 1