Jurassic World: Upadłe królestwo (2018)

Jurassic World: Fallen Kingdom

2 godz. 8 min.
  • Oglądając ten film widzę że Spielberg jako reżyser gra we własnej lidze, która jest nieosiągalna dla innych. Spielberg ma jak nikt inny świetne wyczucie kina przygodowego i widza. Kiedy stworzył pierwsze dwie części zrobił to z wyczuciem i wdziękiem. Nawet w Zaginiony świat w który wkracza w rejony Godzilli i demoluje sobie za pomocą T-Rexa miasto ma swoje logiczne potwierdzenie w scenariuszu. Trevorrow idzie śladami Spielberga bardzo nieudolnie. Jurassic World to słabsza wersja Jurassic Park a Upadłe królestwo nie wytrzymuje porównania nie tylko z Zaginionym światem ale nawet Jurassic Park 3. Upadłe królestwo trzyma się jeszcze jako tako kupy do czasu aż bohaterowie nie opuszczają wyspy. Potem jest już tylko gorzej i szkoda reżysera który miał dobre momenty w filmie i ciekawe pomysły ale nie potrafił ich wykorzystać. Stworzył wiec potworka i strach pomyśleć co będzie w kolejnej części. Ja na nią już jednak nie czekam.

    19
    14odpowiedzi
    ost.
    • Pocieszające jest tylko to, że twórcy zapewnili, że w kolejnej części nie będzie już żadnych hybryd. Trzymam ich za słowo ;-;

      • Pytanie tylko ile osób będzie chciało zobaczyć kolejna cześć po tym co zaserwowali widzom obecnie.

    • Ja to się zastanawiam, dlaczego sam Spielberg nie chce już osobiście reżyserować tych filmów, tylko poprzestał na dwóch częściach... Wiem, że jest producentem wykonawczym, ale kurde, to jednak reżyser decyduje jak film ostatecznie wygląda.

      • Moim zdaniem było to spowodowane falą krytyki za wyreżyserowanie Zaginionego świata jaka na niego spadła po premierze, choć sam podkreślał po Jurassic Park że osobiście nakręci jeszcze jeden film o dinozaurach. Krytyka związana była z faktem, że miał już na koncie Listę Schindlera i krytyce nie spodobał się jego powrót do kina rozrywkowego (ale kto zrozumie krytyków) mimo iż sam film jest bardzo fajny. Spielberg miał i nadal ma inne plany reżyserskie i chyba był świadomy tego że pewien potencjał jaki dawała seria został przez niego wyczerpany.

    • Dokładnie to samo chciałem napisać po wyjściu z kina,słowo w słowo zgadzam się jestem fanem trylogii Jurassic Park szczególnie uwielbiam dwie części Spielberga,wracam do nich kilka razy w roku świetne efekty,fabuła i bohaterowie których uwielbiam a przede wszystkim klimat thrillera science fiction z lekką domieszką horroru,w trzeciej części był też klimat lecz nie było już takiego trzymania w napięciu z domieszką grozy co było zapewne spowodowane odejściem mistrza Spielberga mimo to film cały czas trzymał solidny poziom i był idealnym zakończeniem kultowego cyklu.
      Niestety Jurassic World ma niewiele wspólnego z klasyką gatunku,zwłaszcza klimat thrillera science fiction z lekką domieszką horroru zmieniono na lekki film przygodowy z nutą kina familijnego dla dzieci PG-13 które po latach 90 jest obecne w prawie każdym gatunku filmowym poza Horrory i Thrillery nienawidzę tego,kolejna sprawa główni bohaterowie są tacy sobie nie budzą zainteresowania widza w moim przypadku tak było najbardziej boli mnie pomysł tresowane raptory jak można było z nimi zrobić coś tak strasznego naprawdę były to inteligentne maszyny do zabijania które nie znały litości w trylogii idealnie to przedstawili można jeszcze dużo pisać minusów,cóż z perspektywy czasu stwierdzam że powstanie Jurassic World było błędem i skokiem na kasę mogli zostawić ten cykl w spokoju i nie sprawiać zawodu fanom Jurassic Park raczej już nie wrócę do J,W.

    • W zupełności zgadzam się z poprzednikami . Jest to jeden z nielicznych filmów na jakie czekałem w tym roku . Wydawało mi się że JW był przeciętny , ale w drugiej część zniszczylis serie . Pierwsza scena zapowiada się na genialne trzymając stary dobry klient . Niestety z każdą minutą jest co raz gorzej a po opuszczeniu wyspy można już dalej nie oglądać . Wszystkie jakiekolwiek warte sceny są pokazane w zwiastunach i nie ma nic ponad nimi . Sama akcja w drugiej połowie filmu toczy się tylko w budynku i między dwoma bohaterami ( blue i Indoraptorem ) Szkoda słów na seansie czułem się jakbym dostał strzał w kolano . W pierwszych trzech częściach podstawą był dziki klimat wyspy . Nawet po opuszczeniu jej w Zaginionym Świecie wszystko się kupy trzymało . Twórcy filmu już lepiej zrobili by nie opuszczając Isla Nublar A AKCJE Z WULKANEM PO PROSTU PRZEŁOŻYĆ NA KONIEC FILMU Z OSTATNIĄ SCENĄ JAK BIEDNE DINOZAURY UMIERAJĄ .

      • Jednak gdy postanowili pójść w ślady PLANETY MAŁP który moim zdaniem trzyma się fabuły przez wszystkie trzy części to twórcy powinni się skupić na jakimś wirusie czy innej katastrofie która zalała by Świat Dinozaurami w drugiej części.
        Kilka dinozaurów ocalałych raczej świata nie podbije . Podsumowując film powinien kończyć się tak jak przedstawiony świat w filmie JESTEM LEGENDĄ . Opuszczone, wymarłe miasta . Zniszczone zarosnięte przez drzewa z chowającymi się po kątach resztami ludzkości i biegającymi drapieżnikami .

        • To ciekawy pomysł ale chyba zbyt mroczny dla serii niestety, choć upadły świat i walki z dinozaurami mogły by być ciekawe ale do tego potrzeba jak pisałeś nieco więcej tych wymarłych gadów. Najgorsze w tym wszytki jest to, że jak już zakończą serie JW i zniszczą legendę JP to pewnie zabiorą się za dinozaury z Isla Sorna bo tam ich jeszcze troszkę biegało na wolności i Raptory nie były sympatyczne. Tylko jest mały problem bo w JPIII uśmiercili T-Rexa gwiazdę serii. Scena z JP z kozą i demolka samochodów w deszczu to klasyka przecież.

          • Jak to. Przecież w Jurrasic World to właśnie T-Rex uśmierciła Indominusa Rexa.

          • W JW pojawia się T-Rex ale raczej jako dodatek na który wszyscy czekają i na małą rolę. To nie on zabija Indominusa Rexa a Mozazaur, W serii JW najważniejsze są raptory, które w starej trylogii były bardziej interesujące jako bezwzględne maszyny do zabijania. Może gdyby wątek Blue był lepiej poprowadzony wyszło by to na lepsze dla filmu. Poza tym mamy dwie wyspy Isla Nublar i Isla Sorna i być może jeszcze inne, które mogą nam zaprezentować scenarzyści także seria może trwać w nieskończoność.

    • Niestety, ale w tym filmie nie można było wyczuć klimatu Parku jurajskiego. Każdy pamięta moment kiedy w kałuży pojawiały się fale, a z oddali dochodził głuchy odgłos zapowiadający, że coś wisi w powietrzu. Wyczuć można było wówczas niesamowite napięcie. W upadłym królestwie nic takiego nie miało miejsca. Jedyną sytuacją, która potrafiła zaciekawić była akcja z pachycefalozaurem (stygimolochem) podczas licytacji gadów. Jednak zamiast grozy pojawił się tu komizm, a nie o to chodzi w takim kinie !! W filmie dostrzec można wiele absurdów - beznadziejnie dobrana ekipa bohaterów - arogancka mini-doktor i infantylny, niemęski programista. Super kwartet leci na wyspę ratować dinozaury, a zaraz w pierwszej akcji nasza heroska wraz ze swym młodym zuchem usmażyli barionyksa. Dalej uciekając z rozpadającej się wyspy nasza ekipa wraz z hordą dinozaurów spada z wysokiego klifu. Dziwnym trafem żaden gad nie spada im na głowę, tym samym nie powodując śmierci bądź nieodwracalnego kalectwa i nasi bohaterowie wychodzą o własnych siłach z morza, podczas gdy wszystkie pozostałe stworzenia toną w otchłani. Rozumiem, dinozaury pancerne z racji masy mogły pójść na dno, ale drobniutkie prokompsognaty ze swoimi nóżkami i ogonkami śmiało do brzegu mogłyby dopłynąć. Bohaterowie z każdej sytuacji wychodzą cało i to rzutem na taśmę. Gdyby byli spowolnieni o kilka sekund, zginęliby śmiercią tragiczną. Przykład: Sparaliżowany heros leży w ściółce, budzi się a następnie w popłochu ucieka przed lawą. Pani wsiada do ciężarówki i przelatuje pojazdem 10 metrów z pomostu na prom !! Velociraptor oswojony jak zwierzę domowe, atakuje tylko tych niedobrych. Potrafi i zapłakać i przytulić się. W kolejnej części zapewne będzie chodził na smyczy. Stek bzdur, a cudów więcej niż w biblii !!

    • >>"Nawet w Zaginiony świat w który wkracza w rejony Godzilli i demoluje sobie za pomocą T-Rexa miasto ma swoje logiczne potwierdzenie w scenariuszu."

      Tiaa, szczególnie z załogą zabitą w niewyjaśnionych okolicznościach, zwłaszcza że na staktu był jeden gad, zamknięty w luku pokładowym.

      I jak już korzystasz z polskich tłumaczeń nazw filmu, to pamiętaj o ich odmianie.

      • Sekwencji na statku nie da się z żaden logiczny sposób wytłumaczyć. Piszę o demolce w mieście kiedy główni bohaterowie uciekają samochodem i są gonieni przez T-Rexa

    • Nawet jako fan serii uważam, że 5-6 to max dla tego filmu. Nie do końca fajny pomysł na fabułę, zbyt dużo mało znaczących dialogów, za wiele absurdów. Ostatecznie jednak mimo wszystko zawsze to film o dinozaurach z dobrymi efektami :)