Jurassic World: Upadłe królestwo (2018)

Jurassic World: Fallen Kingdom

2 godz. 8 min.
  • Na wielki plus obecność Jeffa Goldbluma!

    57
    29odpowiedzi
    ost.
    • I aż szkoda, że nie będzie Sama Neilla.

      • I to jest dziwne, bo wszystkie portale przed rozpoczęciem filmu wskazywały jego powrót. Sam Neil był dogadany, a sami twórcy filmu potwierdzali że wróci. I nagle jeb, wraca Jeff Goldblum na pocieszenie ;) Ale wg mnie Malcolm był lepszą postacią w serii i mnie bardziej cieszy jego powrót.

        • Przecież SAM NEIL to porażka. Zresztą to Harrison Ford miał zagrać w Jurassic Park ale niestety odrzucił tę propozycje bo rola była zbyt podobna do Indiany ;)...

          • Po części, ale też dlatego Ford nie zagrał Alana Granta, bo nie orientował się w tematyce i potrzebny był ktoś potrafiący odróżnić Triceratopsa od stegozaura, a że Sam Neil który prywatnie był pasjonatem prehistorii, potrafił się odnaleźć w tematyce kiedy gadał o pokrewieństwie dinozaurów z ptakami albo poruszał temat stałocieplności tych zwierząt i ich stadnego trybu życia. Wiadomo, że nie miał on wiedzy na poziomie habilitacji, ale wystarczyła ona, aby wiarygodnie odtworzyć tę postać.

          • A mnie kreacja Neilla nie przypadła do gustu. Może dlatego, że spodobała mi się książka Crichtona, która bardzo różni się od filmu. Jest znacznie mroczniejsza, poważna, są tam bardzo brutalne opisy zjadania ludzi przez dinozaury. Książkowy Grant był wzorowany na paleontologu Jacku Hornerze. Był z wyglądu i z zachowania zupełnie różny od tego filmowego-nosił brodę, był wdowcem i lubił towarzystwo dzieci. Żałuję, że Ford odrzucił tę rolę.

          • Mi osobiście rola Neila przypada do gustu - Absolutnie zgadzam się z zdaniem Khaosth .

            cytat

            ''To on pielęgnował szacunek do zwierząt i natury na równi rozbudzając podziw względem ich majestatu i piękna, jak i lęk przed jej drapieżnym obliczem.''

            Ale może to też dlatego że nie czytałem książki :) .

          • W rakim razie polecam książkę. I jej kontynuację-"Zaginio ny świat ".

          • Dzięki za polecenie - Ale przeważnie tak jest że inaczej sobie wyobrażamy, danych bohaterów jak przeczytamy książkę :) .

            I na odwrót gdy najpierw zobaczymy film to tak sobie ich wyobrażamy :) .

          • Szkoda, że Chrichton już nie żyje. Zmarł na nowotwór w stosunkowo młodym wieku (66 lat). Ostatnio wyszła jego nowa książka ("zapiski znalezione w szufladzie") o tematyce "dinozaurzej". Opowiada o XIX-wiecznej prywatnej wojnie o kości. Edward Drinker Cope vs Othniel Charles Marsh. Ich odkryvia znacznie poszerzyły naszą wiedzę o dinozaurach.

          • Lubie tematy dinozaurowe ;) - Wiec możliwe że gdyby znajdę więcej czasu to sięgnę po dzieła Chrichtona .

          • IMO dr Alan Grant grany przez Neila był sercem starej trylogii. To on pielęgnował szacunek do zwierząt i natury na równi rozbudzając podziw względem ich majestatu i piękna, jak i lęk przed jej drapieżnym obliczem. I złego słowa na grę Sama Neila nie powiem - on był tą postacią, czego o kimkolwiek z obsady JW nie jestem w stanie powiedzieć..

        • Wszystkie portale? Ale które? Śledzę proces powstawania filmu i ta wieść nie padła ani razu. Aczkolwiek był on widziany w studio gdzie kręcono film. Tylko sporo po zakończeniu zdjęć.

          • Anglojęzycznych nie pamiętam, a zwłaszcza tam były informacje. Nie wiem czy na filmwebie czegoś nie było, również na fanpage'u JP Polska było podawane.

    • Ciekawostka na marginesie:
      Czy w wersji zdubbingowanej polskim głosem Goldbluma znów okaże się Wiktor Zborowski (jak w filmie Thor: Ragnarok)?

      • możliwe, skoro Mikkelsena w SW i Doctorze Strange dubbingował Więckiewicz.

    • W sumie chyba już można stwierdzić, że to będzie najciekawsza postać. Tak samo jak w oryginałach zresztą.

    • W Thor: Ragnarok Jeff Goldblum zagrał najlepszego Jeffa Goldbluma od czasów Jeffa Goldbluma w Jurassic Park. Mam nadzieję, że w Jurassic World 2 Jeff Goldblum zagra najlepszego Jeffa Goldbluma od czasów Jeffa Goldbluma w Thor: Ragnarok.

    • Najgorzej jak okaże się, że jego rola to cameo 30 sekund na ekranie.

      • Uwaga spoiler ! Czytać tylko na własną odpowiedzialność.








        Ian Malcolm pojawia się w filmie dwa razy. Najpierw w ciągu pierwszych 10 minut filmu i 5 minut przed napisami końcowymi. Pełni dokładnie taką samą rolę, co John Hammond w Zaginionym Świecie z 1997 roku.

    • Racja

    • I to, niestety, jedyny plus...

    • Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że amerykosy prowadzą jakąś antyreklamę swoich sołdafonów: czyżby rzeczywiście alternatywą dla mamra było "pójście w kamasze"?! Przecież zawsze można wybrać alternatywę dla krzesła... Właśnie oglądam te wypociny (jutro będą rzekomo w Polsce) i po raz kolejny przychlast w moro i w kamaszach potwierdza tezę, że to niby-homo soldafonus americanus! Ludzie, a nawet kobiety drą się: nie strzelaj! A ten swoje: Paf! Paf! Paf! Chciałoby się eufemistycznie powiedzieć: "a później myśli", tylko zwykle już to, czym ewentualnie mógłby myśleć, jest właśnie zjadane (choć raczej już wydalane, bo myślebie dociera do tego debila już w trakcie trawienia - z prędkością leniwca chorego na arteriosklerozę)... I tak w każdym "arcydziele amerykoskim"! O "Parkach..." to już nawet nie ma sensu wspominać... A było już ich do usraczki!

    • Ten jego "powrót" to śmiech na sali. Naprawdę. Z cudownego ironisty jakiś dziad prawiący morały. Szkoda tej postaci.

      Dlatego zarzucę malcolmowym klasykiem:
      - Wrócę za 5, 6 godzin.
      - Raczej w 5 bądź 6 kawałkach.

    • Tyle go tam było, co kot napłakał. Przykro mi, bo to moja ulubiona postać w serii, ale lepszy rydz, niż nic, tym bardziej, że wystąpienie miał fajne i dość kluczowe dla filmu.

    • Szkoda tylko że w filmie praktycznie go nie ma. Dostał jakieś 3min czasu ekranowego które w większości widzieliśmy w trailerze.

    • Tylko ze względu na niego i z sentymentu do starych części, pójdę na ten film do kina

    • Na plus jest to że w filmie są brutalne sceny, czego brakowało w ugrzecznionym filmie "Jurassic world"

    • Czemu?

      • Co czemu?
        Wystąpił i świetnie zagrał w dwóch częściach oryginalnej trylogii, to raczej oczywiste, że jego wystąpienie ucieszyło fanów.