Kochając Pabla, nienawidząc Escobara (2017)

Loving Pablo

2 godz. 3 min.
  • Skoro serial Narcos całkowicie temat wyczerpał?

    66
    46odpowiedzi
    ost.
    • Dokładnie, z resztą Narcos był zrobiony rewelacyjnie i nie wiem po co powstaje jakaś podróbka tego.

      • Nie podróbka tylko inny film, przecie nie można podrobić serialu który jest oparty na prawdziwej historii...

        • Wiem że trochę czasu minęło, ale ja uważam że jest to typowa wtórność. Coś wyszło to teraz będziemy na tym jechać.

    • Narcos może i jest zrobiony rewelacyjnie, ale, pomijając wątki faktycznej fikcji, mija się z prawdą w wielu istotnych kwestiach. Poza tym Escobar w rzeczywistości był bardziej okrutny, niż ten, którego ukazuje Netflix. Dla wielu nastolatków stał się idolem, bohaterem, bo, jak widać, życie bosa narkotykowego jest takie cool..... Jest w tym coś intrygującego, ale przecież Escobar wypowiedział wojnę własnemu państwu... zabił 3.000 ludzi.. To wcale nie jest cool! Może film "Escobar" pokaże tamte wydarzenia z innej perspektywy, niż DEA. :)

      • i właśnie za to szanuje Gomorre, tam mafia nie jest 'cool'

        • przy tym co robi Escobar w Narcosie to mafia z Gomorry to dzieciaki takie miałem odczucie jak oglądałem ten serial

          • To ciekawe, bo ja miałem właśnie odwrotne odczucia. Gomorra pokazuje brutalność w sposób dosadniejszy, bardziej bezkompromisowy - oglądając ten serial nie chce się mieć z takimi ludźmi do czynienia. W tym serialu w wyniku działań kamorry obrywają niewinni ludzie - nie oszczędzając nawet dzieci.

            Narcos momentami bardzo idealizuje Escobara. Gdybym miał bazować tylko na serialu, to miałbym przed oczyma obraz znacznie sympatyczniejszego i bardziej dobrodusznego człowieka niż przedstawiały go media czy książki biograficzne. ;)

          • Dokładnie, skoro nawet sam syn Escobara był zawiedziony tym, jak pokazali jego ojca, to coś musi być na rzeczy. W sensie, że zbyt go wyidealizowali.

          • Też mnie ciekawi co piszesz bo w pierwszym sezonie nic takiego nie widziałem, był za to jakiś gruby laluś, don pietro przywódca bez jakiejkolwiek charyzmy i banda młokosów z bronią na skuterach. A co do Narcosa to jest dużo bardziej brutalniejszy i ginie tam dużo więcej niewinnych osób często nawet dla zabawy jak w scenie gdy sicarios jadą samochodem i się kłócą kto ile zabił osób i jeden z nich przejeżdza gościa na poboczu żeby wyszło na jego. Już nie mówię jak Escobar wysadził samolot bo miał tam lecieć prezydent lub zdetonował wielki ładunek pod księgarnią, do tego masa zabitych polityków, sędziów i nawet ich rodzin. Może w dalszych sezonach Gomorry coś się zmieniło na lepsze ale po tym co widziałem w pierwszym sezonie nie mam ochoty i czasu sprawdzać. Dla mnie seriale bez porównania.

          • Bo skala działań serialowej Camorry, w porównaniu do serialowego Escobara była znacznie mniejsza. ;) Niewątpliwie nie ma tam zabójstw polityków, czy dużych zamachów terrorystycznych - akcja ogranicza się przecież głównie do przedmieść Neapolu (poza trzecim sezonem). Argumenty trafne, ale nie do końca o to mi chodzi.
            Motywów jak ten z przejechaniem cywila w Gomorrze jest na pęczki, więc obstawiam - że po prostu utknąłeś na tym pierwszym sezonie, i nie udało ci się obejrzeć go do końca :)

            Mój wpis rozbija się o to, jak mafijna przemoc jest pokazywana w Gomorrze, a jak w Narcos.

            W Gomorrze podoba mi się to, że nawet zwykli cywile którzy są mordowani przez Camorrę dostają swój czas ekranowy, możemy poznać imię takiego delikwenta, zobaczyć krótko na ekranie jego życie, problemy - po prostu trochę się zżyć, albo utożsamić z taką postacią, nim ten dostanie kulkę w łeb. Ba, czasem nawet poświęca się specjalnie cały odcinek randomowej postaci (zwykle fajnie rozpisanej), by mocniej zaznaczyć - jak bardzo jej śmierć była okrutna i bezsensowna.
            W Narcos giną statyści, w sposób wprawdzie widowiskowy - ale nie ma w tym żadnego ładunku emocjonalnego. Tzn: dowiedzieliśmy się, że Escobar podłożył ładunek pod księgarnią? Ok. Powiedziano nam ile było ofiar. Ale co z tego, skoro my nawet tego nie widzieliśmy? Suche fakty jak w filmie dokumentalnym.

            Szczególnie podoba mi się też w Gomorrze, że próbują pokazać nawet największych sku**ieli od tej ,,ludzkiej strony'', każdy ma swój charakter, swoją przeszłość, słabe strony, te postacie są bardzo wielowymiarowe, i po prostu po stokroć lepiej napisane niż te z Narcos. :)

            Oczywiście nie porównywałbym tych seriali pod kątem tego, który jest lepszy, a który gorszy - bo oba są utrzymane w zupełnie innym klimacie, ale pod kątem okrucieństwa, pokazywania przemocy, i tego że ,,mafia nie jest cool'', Gomorra w moich oczach wygrywa.

    • Bo ten film jest chyba bardziej odzwierciedleniem książki która napisała Valeria "Kochając Pabla, nienawidzą Escobara"

      • Virginia nie Valeria :-)

    • Np. dla takich jak ja, którzy nie oglądali serialu

      • Zgadzam się!

        • Ja również! Byc może kiedyś obejrzę, ale póki co poprzestaje na filmie :)

    • Jaka podróbka,jakie wyczerpanie? Śmieszą mnie takie głosy. Ten film to perspektywa tej drugiej, z wybitnymi aktorami. Poza tym to film, pokazuje inną (mniej rozwlekłą) perspektywę niż serial. Przecież nie zabronimy robić filmów, bo seriale są bardziej wyczerpujące tematycznie prawda?! :D

      • Dokładnie, serial to trochę inny świat niż film. Zresztą ciekawie będzie zobaczyć historię Escobara w wersji filmowej zwłaszcza, że zagrał go tak dobry aktor.

      • Nic o podróbce nie pisałem, aczkolwiek brak hiszpańskiego zabija trochę ten film dla mnie :P

        • Ale to jest film na rynek światowy, czyli po angielsku. Jak dla mnie do przeżycia, zwłaszcza, że naoglądaliśmy się aktorów grających Rosjan po amerykańsku i innych takich ;)

          • I tak w kinie będzie oglądany z napisami. Język nie zrobił by różnicy szczególnie że aktorzy go znają. Szkoda że z tego twórcy nie skorzystali.

        • szczerze to jak dla mnie Penelope może mówić i po mandaryńsku, a i tak będę oglądać

    • Nie każdy ma cierpliwość (i czas) na wnikliwe oglądanie seriali, od tego zacznijmy

      • Zgadzam się, zazdroszczę ludziom, którzy mają czas na oglądanie seriali ;( dla mnie film jest lepszym rozwiązaniem zwłaszcza w takiej obsadzie

      • Akurat Narcos myślenia wiele nie wymagało ;)

        • Ale ale, nikt tu nie wspominał o myśleniu ;) jedynie o braku czasu. Zresztą, kino to kino, osobna kategoria, nie ma co porównywać do seriali.

          • Bo ostatnio są lepsze niż większość filmów ;0

    • Może dlatego, że w serialu było sporo fikcji. Nawet Valejo (na bazie jej książki nakręcili film z Cruz) się to nie podobało i nawet zapowiedziała pójście do sądu przeciw twórcom Narcos. Jak widać, film jest potrzebny :)

      • Może dlatego, że w serialu było sporo fikcji.

        A w filmie na podstawie książki Vallejo będzie więcej prawdy XD

        • Wystarczy przeczytać wywiad z Valejo, którą zagra Cruz i przypomnieć sobie jak przedstawili ją w serialu, a jaka była prawda. Ja nie mówię, że fikcja nie ma prawa być w serialu, ale dzięki filmowi chętnie dowiem się jak było naprawdę.

          • A skąd wiesz jak było naprawdę, skąd wiesz czy nie skłamała?

          • Jeśli uważasz ,ze seriale teraz są lepsze niż filmy to oglądasz zle filmy;)

          • Może to ty oglądasz złe seriale?

        • Przecież wiadomo, że żadna wersja wydarzeń nie będzie całkiem obiektywna... Jeśli kogoś faktycznie interesuje "prawda", trzeba konstruować ją na podstawie wielu punktów widzenia, a punkt widzenia Virginii Vallejo jest o tyle ważny, że mało kto znajdował się tak blisko Escobara jak ona, nawet bez uczestniczenia w jego biznesach.

    • Mało kto ma czas na oglądanie seriali. Dla mnie Javier Bardem idealnie pasuje do tej roli. Jestem super ciekawa jak to wyjdzie

      • Javier i Penelope, para w życiu i w filmie - świetny warsztat i wygląd - to się nie może nie udać.

        • Oglądając serial, tak sobie myślałem, że Penelope by się idealnie w "Narcosie" odnalazła i proszę. Może nie w Narcosie, ale i tak jest super :D

    • Po to, że pracowali nad nim od 2002.

    • Film prawdopodobnie będzie mówił więcej o relacji Escobara z Virginią Vallejo, a w każdym razie historia będzie przedstawiona z innego punktu widzenia. "Narcos" to nie dokument, nie zapominajmy ;)

    • Im więcej punktów widzenia tym lepiej. Z każdego filmu możesz dowiedzieć się czegoś nowego

    • Bo nie każdy oglądał serial? Bo to trochę inny punkt widzenia? To tak jakby pytać po co "Titanic" Camerona roku skoro zrobili już kiedyś dwa (a przynajmniej o tylu wiem)... Właśnie oglądałem "Loving Pablo", film mi się podobał i nie żałuję, że poszedłem do kina

    • Czytałam ksiazke, na podstawie której zrobili wlasnie ta ekranizacje.. w Narcos nie ma wielu aspektow, które dotycza jego romansu z Vallejo i zachowan, czy traktowan jakie wobec niej okazywal. Czekam na weekend aby zobaczyć ten film, wiec będę mogla go dopiero ocenic...
      Również ksiazka "Mój ojciec Pablo Escobar" - polecam przeczytać. Pokazuja postac Escobara oczami syna i jak radzi sobie z tym, ze jest jego synem.
      Tego nie zobaczycie ani w serialu ani w filmie...jeśli ktoś zafascynowal się "narcosowa postacia escobara"

    • Chlopie co ty wogle wypisujesz??? A nie pomyslales ze bywaja ludzie ktorzy ciezko pracuja wracaja zmeczeni i nie maja sil obejzec w calosci 2 sezony NARCOS? Ten film nie jest ani na chwile kopia NARCOS tylko po swojemu ukazuje historie Escobara opisana w ksiazce Virginii Vallejo - byłej modelki wschodzącej gwiazdy kolumbijskiej telewizji no i jakby nie bylo kochanki Escobara. Serial NARCOS jak i ten film swietnie ukazuja tamte czasy gdy baron narkotykowy stawal sie jednym z najbogatszych ludzi na swiecie. Tylko sie nie smiej bo taka prawda. W roku bodajze 1991 Escobar byl na 7-ym miejscu najbogatszych ludzi swiata. W przeliczeniu(inflacja)to tak jakby Pablo mial majatek w wysokosci 55 miliardow dolarow. Jasne ze ten kto widzial 2 sezony serialu NARCOS a potem poszedl na ten film do kina bedzie doszukiwal sie podobienstw bo jest ich sporo. Tworcy serialu jak i tworcy tego filmu bardzo dobrze odrobili prace domowa ukazujac zycie i smierc tego bardzo bogatego czlowieka. Jestem tego pewien ze gdyby nie amerykanskie CIA DEA i inne sluzby to Escobar by nie zostal zastrzelony. Escobar byl Ameryce bardzo nie na reke...

      • Znowu się spotykamy, ostatnio oberwałeś i tym razem też postaram cię dojechać.

        "A nie pomyslales ze bywaja ludzie ktorzy ciezko pracuja wracaja zmeczeni i nie maja sil obejzec w calosci 2 sezony NARCOS? "

        -Kto ogląda 20 odcinków w jeden dzień? No to niezła musi być ta praca żeby nie mieć siły na 40 minut jednego odcinka ale na półtora godzinny film już tak.

        -"ten film nie jest ani na chwile kopia NARCOS tylko po swojemu ukazuje historie Escobara opisana w ksiazce Virginii Vallejo"

        -Nie napisałem nigdzie że to kopia Narcos, zasugerowałem że serial dobrze wyczerpał temat i film może być zbędny. Temat założyłem w 2016 roku, prawie dwa lata przed premierą, zaraz po ogłoszeniu że ten film powstanie więc nie pierdoI bo z tego co pamiętam to wtedy anwet do końca nie było wiadomo o czym film będzie, stąd temat o wyczerpaniu tematu.

        "Virginii Vallejo - byłej modelki wschodzącej gwiazdy kolumbijskiej telewizji no i jakby nie bylo kochanki Escobara."

        Tak, wiem kto to i wiem to z Narcos xd


        "ukazuja tamte czasy gdy baron narkotykowy stawal sie jednym z najbogatszych ludzi na swiecie. Tylko sie nie smiej bo taka prawda. W roku bodajze 1991 Escobar byl na 7-ym miejscu najbogatszych ludzi swiata. W przeliczeniu(inflacja)to tak jakby Pablo mial majatek w wysokosci 55 miliardow dolarow."

        -I to też wiem z serialu Narcos ;)

        "Jestem tego pewien ze gdyby nie amerykanskie CIA DEA i inne sluzby to Escobar by nie zostal zastrzelony. Escobar byl Ameryce bardzo nie na reke..."

        -Był baronem narkotykowym, przez niego zginęło wielu ludzi i w sumie to dobrze że go zastrzelili. Coś jeszcze? Zacząłeś ostro słowami: "Chlopie co ty wogle wypisujesz???", myślę nadchodzą porządne argumenty aż przeczytam i przeanalizuję.
        Jak zwykle paplanina. Drugi raz cię skosiłem. Drugi. Polecam próbować dalej ;)










    • Naprawdę wyszedł taki recap serialu. Ale uboższy i ja się rozczarowałem.

    • jak nie wiadomo co co chodzi to chodzi o.... kasę - proste ;) pamiętaj o tym i wielu pytań se oszczędzisz ! :)