E3 2018: Widzieliśmy "Sekiro: Shadows Die Twice"

  • News
Kiedy podczas zeszłorocznego Video Game Awards pokazano krótką zajawkę nowej gry From Software, gracze na całym świecie zastanawiali się, czy będzie to "Bloodborne 2" czy może studio zdecydowało się na powrót do zapomnianego już "Tenchu". Dziś, po oficjalnym ujawnieniu na konferencji Xboksa na E3, wiemy, że nowa gra to "Sekiro: Shadows Die Twice", a From Software tworzy ją wspólnie z Activision.

3 21


"Sekiro: Shadows Die Twice" opowiada historię ninjy, którego zadaniem było służyć i chronić młodego lorda. Niestety, pewnego dnia na horyzoncie pojawił się samuraj Ashina, który nie dość, że porwał młodego lorda, to na dodatek skopał naszemu ninjy tyłek i odciął mu lewą rękę. Tak zaczyna się historia zemsty i odkupienia osadzona w fikcyjnej feudalnej Japonii, nad którą pracują w tej chwili ojcowie serii "Dark Souls"

Sekiro_01(Embargo 6.11@ 3PM PT).jpg
 
Sekiro_02 (Embargo 6.11@ 3PM PT).jpg


"Sekiro" nie odpływa daleko od poprzednich dokonań studia, jednak stara się być na tyle inne, abyśmy nie czuli, że gramy w "kolejne Soulsy". Nasz ninja w miejscu straconej ręki ma specjalną protezę, która może pełnić różne funkcje w trakcie walki i eksploracji świata. W drugiej zaś dzierży ogromną katanę, a naszym zadaniem jest odpowiednie operowanie tymi dwoma "gadżetami", tak aby przypadkowo przez nie zginąć. Domyślnym wyposażeniem lewej ręki jest kotwiczka, co powoduje, że horyzontalna do tej pory walka w grach From Software zamienia się w wertykalną i wymaga od nas skradania i kombinowania. Kotwiczką możemy się bardzo szybko przemieszczać i z różnych pozycji planować swój atak. Kiedy już trafimy w grupkę oponentów, możemy zmienić tryb lewej ręki i rozrzucić z niej na przykład petardy, które stworzą tymczasową zasłonę dymną i pozwolą nam się zająć każdym z wrogów po kolei. Walka jest szybka i niesamowicie wymagająca, choć mylne sygnały może w pierwszej chwili wysyłać nam brak paska staminy. Gra radzi sobie bardzo dobrze bez niego, wprowadzając system kar oraz nagród za dobre blokowanie, a także idealne wymierzanie ataków.

Sekiro_03 (Embargo 6.11@ 3PM PT).jpg
 
Sekiro_04 (Embargo 6.11@ 3PM PT).jpg


"Sekiro: Shadows Die Twice" nie wygląda może jak najmocniejsze pozycje z katalogu PlayStation, jednak tam, gdzie brakuje mu wypasionych efektów, to z nawiązką nadrabia stylem. Krew leje się tu hektolitrami, jednak nie liczcie na sceny śmierci wrogów zakrawające o gore – to w końcu gra akcji, a nie wirtualny horror. Co na pewno zasługuje na uwagę, to fakt, że gra będzie w 100% zabawą dla jednej osoby, bez rozgrywki sieciowej w jakiejkolwiek postaci. Brzmi to dziwnie, bo From Software lubiło do swoich gier wrzucać elementy sieciowe, a dzisiejsze Activision to firma opierająca się na dwóch mocnych markach sieciowych strzelanek. Bardzo fajnym systemem, który nam pokazano, była śmierć w grze. Nasz bohater będzie miał możliwość ożycia dokładnie w miejscu, w którym zmarł, jednak z tej funkcji nie będzie można korzystać do woli. Ma to być w jakiś sposób limitowane, a sam system zmartwychwstania będzie można wykorzystać w walce, na przykład podczas ataku zdezorientowanych przeciwników, którzy po zabiciu nas udali się na spacer do innej lokacji.

Sekiro_05 (Embargo 6.11@ 3PM PT).jpg
 
Sekiro_07 (PR Embargo 6.11@ 3PM).jpg


"Sekiro: Shadows Die Twice" podkreśla swoje pochodzenie w jeszcze jednym miejscu. Twórcy nie byli jeszcze pewni, ale tak ogólnie to nie chcą i raczej nie bedą mieć w swojej grze opcji wyboru poziomu trudności. Nie będzie też do wyboru klas postaci, a sam system rozwijania naszego bohatera ma być zupełnie inny niż w poprzednich grach studia. From Software chce, abyśmy poznali napisaną przez nich historię w określony sposób, dając na przy okazji możliwość kończenia rozdziałów w dowolnej kolejności.

Pokaz, w którym uczestniczyłem, był pierwszą publiczną prezentacją "Sekiro: Shadows Die Twice". Już teraz mogę zapewnić, że fani poprzednich gier studia będą zadowoleni, a i dla nowych graczy znajdzie się coś ciekawego. Więcej o produkcji dowiemy się w nadchodzących miesiącach, bo premierę tytułu zaplanowano już na wiosnę 2019.

Powiązane: