Orient Express nie dogonił Thora

  • News
  • Deadline
Dobra passa Disneya trwa w najlepsze. Dzięki trzeciemu "Thorowi" i rekordowym wynikom "Coco" w Meksyku zagraniczne wpływy wytwórni właśnie przekroczyły 3 miliardy dolarów. To trzeci rok z rzędu, kiedy studio bije tę magiczną granicę.

thor.jpg


W naszym zestawieniu "Thor: Ragnarok" nie miał rywali i pozostał na pierwszym miejscu. I to pomimo faktu, że nie trafił na żaden nowy rynek. Obraz zgarnął 75,9 mln dolarów notując w większości krajów małe spadki w porównaniu z ubiegłym tygodniem. Najlepszym rynkiem są Chiny, skąd pochodzi 21,6 mln dolarów. Widowisko pozostało tam numerem jeden. Jest też liderem lokalnych box-office'owych rankingów w: Hongkongu, Indonezji, Korei Południowej, Malezji, Nowej Zelandii, Filipinach, Tajwanie, Australii, Argentynie, Boliwii, Chile, Kolumbii, Ekwadorze, krajach Ameryki Środkowej, Peru, Wenezueli, Belgii, Czechach, Danii, Francji, Islandii, Norwegii, RPA, Hiszpanii, Bahrajnie, Węgrzech, Kuwejcie, Omanie, Szwajcarii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i na Ukrainie.

Zagraniczne wpływy trzeciego "Thora" wynoszą obecnie 438,5 mln dolarów. Widowisko pobiło więc właśnie wynik "Wonder Woman" (409,2 mln dolarów). W tym tygodniu – pomimo wejścia już w środę "Ligi Sprawiedliwości" – pobije "Strażników Galaktyki vol. 2" (473,8 mln dolarów) i "Transformers: Ostatniego Rycerza" (475,3 mln). Wszyscy spodziewają się, że będzie siódmą premierą tego roku, która poza granicami USA zarobi co najmniej pół miliarda dolarów. Czy jednak stać "Ragnarok" na zostanie najbardziej kasowym tytułem MCU tego roku, tego na razie nie wiadomo. "Spider-Man: Homecoming" ma na swoim koncie 546 milionów dolarów.

Po świetnym starcie przed tygodniem w Wielkiej Brytanii "Morderstwo w Orient Expressie" zalicza kolejne udane debiuty. Dzięki temu w naszym zestawieniu znalazło się na miejscu drugim z wynikiem ok. 42,5 mln dolarów. Film dobrze sprzedał się w Chinach, choć 19 milionów dolarów nie wystarczyło do pokonania "Thora: Ragnarok". Z Rosji pochodzi 4,6 mln dolarów (od premiery 5,7 mln), a z Australii 2,4 mln (od premiery 3 mln). Pomimo wejścia do kin drugiego "Paddingtona", w Wielkiej Brytanii film Kennetha Branagha zanotował zaledwie 9-procentowy spadek i łączne wpływy w tym kraju wynoszą już 17,5 mln dolarów.

Wspomniany "Paddington 2" zajmie trzecie miejsce. Ponieważ jednak film wprowadzają różni dystrybutorzy weekendowy wynik nie jest na razie znany. Portal comScore podaje wpływy zaledwie z dwóch rynków i wynoszą one 11,5 mln dolarów. Prawie cała kwota pochodzi z Wielkiej Brytanii, gdzie widownia dopisała. Obraz zarobił tam 8,3 mln funtów (10,9 mln dolarów), co oznacza poprawienie wyniku otwarcia pierwszego "Paddingtona" o 62% (5,1 mln funtów)!

Różnice pomiędzy kolejnymi tytułami są tak niewielkie, że bez ostatecznych danych trudno wyrokować o miejscach. Wydaje się jednak, że czwartym tytułem w zestawieniu będzie "Coco", które w Meksyku zarobiło kolejne 8,4 mln dolarów. Tamtejsza widownia naprawdę oszalała na punkcie animacji Pixara. W lokalnej walucie wpływy wynoszą 792 mln pesos. Wkrótce stanie się najbardziej kasowym filmem w tym kraju. Obecnie zajmuje drugie miejsce za "Avengers" (827 mln pesos).

W okolicach 8,4 mln dolarów zarobiła też "Piła: Dziedzictwo". Portal comScore podanej wyższy wynik (8,6 mln), ale część z tej kwoty pochodzi z przedweekendowych pokazów w kilku krajach Ameryki Południowej, gdzie obraz wszedł do kin (nie odnosząc sukcesu).

Na 7,5 mln dolarów szacujemy weekendowe wpływy komedii "Złe mamuśki 2: Jak przetrwać święta". Portal comScore podaje 8,5 mln dolarów dodając czwartkowe wyniki z premierowych pokazów w Niemczech, Austrii i niemieckojęzycznych kantonach Szwajcarii.

Powiązane: