Dovahkiin, Dovahkiin naal ok zin los vahriin!

platformy:
Gry video to jedne z tych mediów, które idealnie nadają się do adaptowania epickich historii fantasy, rozgrywających się w świecie pełnym magii i niezwykłych stworzeń. Flagową serią fantasy na rynku gier video jest oczywiście "The Elder Scrolls", które zjednało sobie większość fanów RPG-ów "Morrowindem" i "Oblivionem". W najnowszej odsłonie kultowej serii gracz pozna mroźny świat północy uniwersum Tamriel.

Gracz wciela się w postać skazańca, który z czasem rozwoju fabuły okazuje się legendarnym Dovahkiinem, w którego żyłach płynie smocza krew. Choć szkielet fabularny i przeznaczenie naszego protagonisty jest narzucone z góry, to podobnie jak w poprzednich częściach, sami zdecydujemy o rasie, płci i klasie naszej postaci. Swobodna i wszechstronna możliwość rozwoju naszego bohatera to niewątpliwy atut "Skyrima". Drzewko rozwoju umiejętności jest naprawdę bogate i każdy znajdzie tu coś dla siebie.

photo.title   photo.title   photo.title

Skyrim to niedostępna mroźna prowincja Tamriel, która swoim klimatem przypomina średniowieczne krainy Wikingów. Nie tylko przez zbieżność zjawisk atmosferycznych, ale także przez wygląd i temperament mieszkańców. Inspiracje twórców kulturą Wikingów są niezwykle widoczne. Sam świat przedstawiony w grze prezentuje się niezwykle atrakcyjnie. Jak na 2011 rok był to absolutny szczyt możliwości. Kraina jest zróżnicowana, miasta ciekawe i tętniące życiem, pejzaże piękne a świat przytłacza swoim ogromem. Problem polega na tym, że ów świat jest... pusty. Dla porównania w dużo mniejszym "Wiedźminie 2" na każdym kroku czekają jakieś ukryte bonusy i wątki poboczne, które prowadzą do kolejnych równie ciekawych zagadnień. Tutaj co prawda misji jest sporo, ale są niezwykle monotonne i nieangażujące (wyjątkiem jest świetny wątek Mrocznego Bractwa). Efekt jest taki, że świat, choć piękny to nie ma za bardzo co w nim co robić. Przemierzanie go raz, zarazem może znudzić nawet najbardziej cierpliwych graczy.

Wydaje mi się, że problem fabularny "Skyrima" po części jest związany z brakiem charyzmatycznego bohatera. Wyżej wspominany "Wiedźmin 2" ma genialnie napisanego Geralta z Rivii, który idealnie pasuje do opowiadanej historii. Tutaj sami tworzymy postać, przez co następuje efekt rozmycia. Opowieść Smoczego Dziecięcia jest opowiadana w taki sposób, aby idealnie pasowała do każdej stworzonej przez nas postaci, dlatego też dostajemy typową, do bólu sztampową historyjkę o randomowym wojowniku, który odkrywa swoje wielkie przeznaczenie.

photo.title   photo.title   photo.title

Oprócz obłędnej strony wizualnej grę należy pochwalić za cudowną ścieżkę dźwiękową, która spokojne może konkurować z najlepszymi filmowymi soundtrackami. Flagowy motyw muzyczny "Skyrima" brzmi niesamowicie w subtelnej kobiecej interpretacji, ale sprawdza się także w bojowej aranżacji męskiego chóru.

Podsumowując, "Skyrim" to solidna gra, gdzie system walki jest prosty i wygodny, świat przedstawiony atrakcyjny, choć po pewnym czasie zaczyna wiać nudą z powodu słabej fabuły, sztampowych misji i przeciętnych bohaterów. Pomimo wad szczerze polecam zapoznanie się z najnowszym produktem studia Bethesda, szczególnie sympatykom RPG-ów i fantastyki gra przypadnie do gustu.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 67% uznało tę recenzję za pomocną (6głosów).