Prequele

Dwa filmy o gwiezdnych wojnach i jeden o Wolverinie znalazły się w zestawieniu najlepszych i najgorszych prequeli Kuby Popieleckiego. Zgadzacie się z jego wyborami?

Zobacz również:

Podziel się swoją opinią

komentarze

  • johnythewild
    johnythewild
    2017-09-10 11:38:10 +0200

    Jest Popielecki i już w ciemno można typować, że będzie Twin Peaks albo Star Warsy....;p

    34
    • kacper990
      kacper990
      2017-09-10 12:32:00 +0200

      Łotr 1? Serio? W takim razie w kinie jest naprawdę mało dobrych prequeli...

      25
      • 1992kamil
        1992kamil
        2017-09-10 22:53:04 +0200

        @kacper990 Bo w kinie jest naprawdę mało dobrych prequeli.

        1
      • Alex303
        Alex303
        2017-09-11 02:42:26 +0200

        @kacper990 "Łotr 1" to akurat bardzo dobry film, w przeciwieństwie do np. "Przebudzenia mocy", które dla mnie jest porażką totalną.

      • Idol85
        Idol85
        2017-09-11 06:14:16 +0200

        @Alex303 no widzisz to ja mam odwrotnie, przebudzenie mocy bylo dla mnie ok, natomiast lotr 1 wg mnie jest slaby i typowo amerykanski

      • Eddington
        Eddington
        2017-09-11 08:09:25 +0200

        @Idol85 Łotr 1 jest właśnie wyjątkowo nieamerykański. Odcienie szarości, śmierć wszystkich głównych bohaterów, przyziemność narracji, brak happy endu, jedynie iskierka nadziei na koniec.

        1
      • Idol85
        Idol85
        2017-09-11 11:18:23 +0200

        @Eddington chodziło mi o te amerykanska przemowe, chyba w tym samolocie czy w czyms, juz teraz nie pamietam dokladnie. Bitwa, która wszyscy sie tak zachwycaja jest naszpikowana efektami specjalnymi, jest za dluga i nudna. Zupelnie nie pasuje do klasycznych gwiezdnych wojen, ale oczywiscie jest to moja subiektywna opinia

      • Eddington
        Eddington
        2017-09-11 13:29:11 +0200

        @Idol85 Jedna krótka przemowa wiosny nie czyni. Dla mnie bitwa jest rewelacyjna. Efekty specjalne są bardzo dobrze wykorzystane. Niby jakie miały być, praktyczne? Statki na linkach? Ja mógłbym powiedzieć, że bitwa jest za krótka. Czekałem na potyczki TIEów i X -wingów od 83 roku. Niech w końcu będzie epickość i skala a nie jak w TFA. Jak najbardziej pasuje do klasycznych SW, to taka bitwa pod Endorem do kwadratu. Większa, lepsza, dłuższa, bardziej realistyczna. Po 35 latach nam, fanom OT takie coś się należało.

    • kryst007
      kryst007
      2017-09-10 11:10:26 +0200

      Zamiast "Łotra 1" wstawiłbym "Indianę Jonesa i Świątynię Zagłady".

      11
      • lena_777
        lena_777
        2017-09-10 14:39:54 +0200

        Emocje jak przy obieraniu kartofli... Ten program i wybory prowadzących są tak przewidywalne i nudne jak występ Karolaka w kolejnej "przezabawnej, polskiej komedii romantycznej".

        9
        • BigKahunaDick
          BigKahunaDick
          2017-09-10 14:59:13 +0200

          @lena_777 no, ale każde inne pierwsze miejsce zamiast Ojczulka 2 byłoby błędne. To byłaby po prostu obraza dla kinomanów.

        • Sebast1an
          Sebast1an
          2017-09-10 18:04:03 +0200

          @BigKahunaDick ale drugie i trzecie moglo by Nas czymś zaskoczyć.

      • matimat17
        matimat17
        2017-09-10 11:34:56 +0200

        A tak z naszego podwórka to może by tak "Potop" jako prequel "Pana Wołodyjowskiego"

        8
        • obleh
          obleh
          2017-09-10 11:38:52 +0200

          @matimat17 A w odwrotną stronę jakościowo to Młode wilki 1/2.

      • yellow_sky
        yellow_sky
        2017-09-10 15:19:18 +0200

        "Łotr 1" to nudna opowieść, które nie rozszerza uniwersum "Gwiezdnych wojen", ograniczając historię tylko do tych paru zdań, które już i tak znaliśmy z początku "Nowej nadziei"; brak pełnokrwistych, wielowymiarowych bohaterów (szkoda ogromnego talentu Felicity Jones); przerabianie każdej możliwej kliszy kina wojennego aż po denerwująco płaski melodramatyczny finalik na tle grzybu atomowego; finałowe starcie miało być wielkie, ale wyszło najzwyczajniej nieangażujące w kontekście tej całej niepotrzebnej opowieści; przywrócenie Tarkina do życia miało być zachwycające, ale przez słabe CGI okazało się nierealistyczne i odpychające (tym bardziej szkoda, ponieważ twórcy "Łotra" mieli do dyspozycji prawdziwego aktora, który jest fizycznie nawet bardzo podobny do Petera Cushinga). Jedyne, co dobre w tym filmie, to wejście Vadera.

        14
        • Nick_filmweb
          Nick_filmweb
          2017-09-10 16:26:56 +0200

          @yellow_sky , bredzisz, że plomby wypadają. " brak pełnokrwistych, wielowymiarowych bohaterów". Taaa, za to w trzech pierwszych częściach Gwiezdnych wojen, w "Nowej Nadziei" zwłaszcza miałeś taką psychologiczną wielowymiarowość, że w żadnej gwieździe śmierci by się nie zmieściła. Tak się składa, że "Łotr jeden" to najlepsza pod względem aktorskim opowieść ze świata Star Wars.

          1
        • abreu
          abreu
          2017-09-10 17:56:57 +0200

          @yellow_sky Albo Donnie Yen wklejony, żeby miliard Chinioli poszlo do kina.

        • Eddington
          Eddington
          2017-09-10 19:20:23 +0200

          @yellow_sky Łotr 1 jest przykładem niemalże idealnego spin-offu, który w pełni realizuję ideę expanded universe. Świetnie rozszerza ten świat zarazem będąc w jego ramach, czego najlepszym przykładem jest cały wątek Galena i ukrycia przez niego wady w konstrukcji GŚ a także cała relacja z Kenniciem (do tego kryształy kyber). Łotr 1 razem z książką Katalizator wyjaśniają to doskonale, wychodząc o wiele ponad to co było nam znane wcześniej. Poza tym wszystko to o czym mówi Popielecki. Czepianie się bohaterów jest niezrozumieniem idei postaci w filmie. Wskaż mi w filmach gdzie występują teamy: np. Predator, Obcy, Coś, Nowa Nadzieja wielowymiarowe postacie. One mają być mega wyraziste i ciekawe, takie jak Cassian, K2, Chirrut, Baze, Krennic i takie są. Poza tym mają umrzeć w tym samym filmie. (z wyjątkiem ANH) Jak chcesz się dowiedzieć o nich więcej to sięgnij po książki. Poza tym Łotr 1 ma kapitalny, progresywny scenariusz aż do utkanej z wielu nitek narracyjnych finałowej bomby, która zawsze trzyma mnie na krawędzi fotela. Czekałem na ten film, czyli na pierwsze bardzo dobre SW od 83 roku i to jest dla mnie dopełnienie klasycznej trylogii na podobnym, choć innym poziomie. Dodam jeszcze tylko że Tarkin i Leia wyszli bardzo dobrze, nie wiem czy gdzieś istnieje lepszy przykład tego typu roboty. Ideałem byłoby tylko przeteleportowanie Cushinga z 77 roku. Chyba tylko wtedy by malkontenci nie narzekali. W innym przypadku nigdy nie będzie to na 100%, ale i tak jest blisko.

        • Datemasamune
          Datemasamune
          2017-09-10 19:39:34 +0200

          @Nick_filmweb nie

      • Idol85
        Idol85
        2017-09-10 18:06:47 +0200

        łotr 1 jest slaby

        8
        • Alex303
          Alex303
          2017-09-11 02:46:14 +0200

          @Idol85 Dla mnie najlepszy film ze świata SW obok "Imperium kontratakuje". Słabe to było "Przebudzenie mocy".

        • Eddington
          Eddington
          2017-09-11 08:02:26 +0200

          @Alex303 Zgadzam się. Łotr 1 to najlepszy film SW od czasów Imperium. Spełnienie marzeń fanów. Czekaliśmy na taki film pond 30 lat.

      • megabizonek
        megabizonek
        2017-09-10 13:02:42 +0200

        Krótko - Infernal Affairs: Piekielna gra 2

        5
      • sznapsiarz
        sznapsiarz
        2017-09-10 11:10:06 +0200

        Atak Klonów to na pewno najsłabsza część Star Wars, ale akurat nie da się pokazać egzotyki tego świata bez CGI. Próbowano dodać więcej "naturalności" w TFA, ale z to dostaliśmy strasznie przyziemne plenery. Wszystkie efekty się starzeją, więc na koniec po latach zostaje sam wkład w rozwój świata, więc czepanie się plenerów w AOTC jest bezpodstawne. Na pewno pojedynek był cienki, ale sama walka na Geonosis była dobra. Zdecyowanie lepszym prequelem był epizod III niż R1, choć momenty między Anakinem i Padme też kulały, to cała reszta z bitwą wprowadzającą jest najlepszą częścią z historii pre-OT. Do najgorszych prequeli dodałbym prędzej "Hannibal - po drugiej stronie maski". To obraza dla "Milczenia owiec", że powstało takie "dzieło". ;/

        5
        • obleh
          obleh
          2017-09-10 11:13:48 +0200

          @sznapsiarz Prequelem MIlczenia owiec jest udany Czerwony smok z 2002 roku.

        • Dude_
          Dude_
          2017-09-10 11:27:18 +0200

          @obleh "Czerwony smok" jest udany ale w wersji Michaela Manna i nie jako preaquel "Łowca"

      • FlashGordon_filmweb
        FlashGordon_filmweb
        2017-09-10 17:31:48 +0200

        Łotr 1? Nie ma co koneser kina.

        4
      • Dude_
        Dude_
        2017-09-10 11:15:06 +0200

        Co do najlepszych to nie ma z czego wybierać. "Ojciec Chrzestny II" to oczywista oczywistość, choć to pół prequel. "Ogniu krocz ze mną" osobiście uwielbiam. No i jest jeszcze tylko "Łotr 1" i "X-Men. First Class" ale czy coś jeszcze?

        4
        • obleh
          obleh
          2017-09-10 11:22:33 +0200

          @Dude_ Batman Początek, Hobbit, Geneza planety małp...

          2
        • Dude_
          Dude_
          2017-09-10 11:30:21 +0200

          @obleh Nie no "Batmany" Nolana nie są przecież prequelami Burtona, podobnie jak "Casino Royal" to po prostu reboty. "Hobbit" nie jest lepszy od "WP" a nowe małpy też nie są prequelem starej serii.

          2
        • obleh
          obleh
          2017-09-10 11:36:11 +0200

          @Dude_ Z tymi reebotami to kwestia sporna. Nie jest w temacie odcinka wymagane, aby prequel był lepszy od oryginału.

        • Dude_
          Dude_
          2017-09-10 11:46:46 +0200

          @obleh No właśnie to mój błąd, ale "Hobbita" w 3 bym nie umieścił. Ja jednak tych reebotów nie uznaję jako prequele. Np. stare "Małpy" w swojej serii miały też prequele. Na upartego Batmany czy Bondy by wsadził do działu prequeli ale mi by to zgrzytało i nie pasowało. To są reeboty tylko sięgające wcześniejszych wydarzeń, podobnie jak nowe "Star Treki".

          2
        • kamil67_filmaniak
          kamil67_filmaniak
          2017-09-10 12:09:28 +0200

          @Dude_ Coś z 2011 roku. Gorszy od oryginału, ale widać, że twórcy starali się odwzorować to co w oryginalnym filmie. Osobiście lubię również Zemstę Sithów.

          1
        • Mlodzik91
          Mlodzik91
          2017-09-10 16:12:46 +0200

          @obleh Tak, ale jeli ju Hobbit ma gdziekolwiek trafi, to do najgorszych prequeli.

        • xruxrrr1992
          xruxrrr1992
          2017-09-10 16:30:26 +0200

          @Dude_ w sumie to Wonder women to prequel

        • machop
          machop
          2017-09-10 18:52:05 +0200

          @Dude_ Indiana Jones i Świątynia Zagłady spokojnie mogłoby być w trójce

      • orsonfilm
        orsonfilm
        2017-09-10 13:48:26 +0200

        Mi przyszedł do głowy film "Coś" z 2011 bardzo dobry prequel dorównuje moim zdaniem filmowi z 1982. Zasługuje na podium.

        3
      • obleh
        obleh
        2017-09-10 10:45:50 +0200

        Udały się też: Indiana Jones i Świątynia Zagłady, Dobry zły i brzydki, Hobbit.

        3
        • DziurawaMarysia
          DziurawaMarysia
          2017-09-10 11:23:15 +0200

          @obleh przecież DZiB to nie prequel $ trylogii.

          1
        • obleh
          obleh
          2017-09-10 11:34:25 +0200

          @DziurawaMarysia Chronologia czasowa trylogii dolarowej: Dobry, zły i brzydki, Za kilka dolarów więcej, Za garść dolarów. Podobnie w odwrotnej kolejności kręcono trylogię Sienkiewicza: Ogniem i mieczem, Potop, Pan Wołodyjowski.

        • afilman
          afilman
          2017-09-10 13:38:32 +0200

          @obleh Dobry Zły i Brzydki tak, Świątynia Zagłady i Hobbit Nie

        • afilman
          afilman
          2017-09-10 13:48:32 +0200

          @obleh A poza tym chronologia trylogii dolarowej jest taka: Pierwszy jest Dobry,Zły i Brzydki (Rzecz dzieje się podczas Wojny Secesyjnej, a główny bohater dopiero nabywa swój stały element ubioru czyli Ponczo) Potem mamy Za garść Dolarów, pomost między dwoma częściami, nie ma nawiązań ani do Dobrego,Złego i Brzydkiego ale Kilka Dolarów Więcej też nie jest wspomniane ani przytoczone I wreszcie ostatnią częścią jest Za Kilka Dolarów Więcej, wyczyny Eastwooda są opisane w gazecie którą czyta Van Cleef (Jest czarnobiałe zdjęcie z Za Garść Dolarów gdzie Eastwood stoi przed zwłokami bandy Rojo) oraz Eastwood strzela z jednej dłoni (bo drugą uszkodzili mu bracia Rojo w poprzednim filmie) wszystko pasuję

      • BK95i4
        BK95i4
        2017-09-10 12:29:53 +0200

        Przepraszam... "Łotr 1 - Gwiezdne Wojny - Historie", zasługuję na pierwsze miejsce, a to dlatego, że mimo, prawnie, znanej fabuły, jest też filmem, samodzielnym, żywym, pokazującym najlepsze, "Star Wars" znane Nam z lat 79 - 83. A tak serio? Musiałem to napisać. Fanatyk Odległej Galaktyki, pozdrawia! ;)

        3
        • Sebast1an
          Sebast1an
          2017-09-10 18:00:56 +0200

          Scena z helikopterem jest akurat bardzo dobra.

          1
        • Seryoga
          Seryoga
          2017-09-10 14:00:49 +0200

          wiedziałem że będzie ojciec chrzestny na pierwszym miejscu :)

          1
        • szynszyl97
          szynszyl97
          2017-09-10 10:58:55 +0200

          Uniwersytet potworny

          1
        • vareen
          vareen
          2017-09-15 18:47:21 +0200

          PAN ZWARIOWAŁ ?! ZA DUŻO MIECZY ŚWIETLNYCH??!

        • MocnyVito
          MocnyVito
          2017-09-15 14:56:54 +0200

          Ja bym dał jednak Łotr1 na pierwsze miejsce, prawdopodobnie z powodu ciężaru gatunkowego jakiemu musiał stawić czoła, mimo wszystko świetny "Ojciec chrzestny" nie był w momencie kręcenia "dwójki" taką kanoniczną ikoną jak SW, dodatkowo wyzwanie przed twórcami R1 było większe w kontekście niezbyt udanych prequeli "nowej trylogii" (jeden się tu nawet znalazł po "złej stronie mocy") , a także rok wcześniejszego przebudzenia mocy , które również było zaledwie poprawne, i z takimi oczekiwaniami poszedłem na R1 , po czym zobaczyłem być może najlepsze SW ever, a już napewno od czasu "starej trylogii"

        • marek_jajos
          marek_jajos
          2017-09-13 16:21:00 +0200

          To, że Łotr 1, ok. Też tak uważam, ale, cytując, "...daje nam etnicznie i płciowo zróżnicowanych bohaterów, w sam raz na multikulturalne czasy..." to jest kur*a dramat. Jako recenzent filmowy powinien pan doskonal wiedzieć, że film ma być dobry, a nie robiony na siłę pod jakąś ideę lub, jak w tym przypadku, na siłę przypisuje mu się pewne idee. Marksizm kulturowy pchany na siłę do kina to tragedyja psująca wszystko czego się tknie.

        • Wyczes666
          Wyczes666
          2017-09-12 12:24:45 +0200

          "Uniwersytet Potworny" - bardzo fajny prequel Potworów.

        • TCWolf82
          TCWolf82
          2017-09-11 23:25:41 +0200

          Star Wars? 2x! Slabo.

        • michaltbg_filmweb
          michaltbg_filmweb
          2017-09-11 23:16:11 +0200

          Wszystkie wymienione filmy mi się podobały.

        • boga
          boga
          2017-09-11 22:49:35 +0200

          Końcówka "Łotra" jak Darth Vader rozwala rebeliantów jest niesamowita, krwista i rewelacyjna.

        • Pitusi
          Pitusi
          2017-09-11 20:43:19 +0200

          No że nie było w gwiazdowych obliczach: The Thing (2011) - to jest mistrzowski pre-quel.

        • Keodred
          Keodred
          2017-09-11 17:12:01 +0200

          Akurat uważam, że starcie na Geonosis na arenie i wybuch Wojen Klonów był dobrze zrealizowany. Przed "Atakiem Klonów" była wysoko zawieszona poprzeczna - może nie wszystko się udało (upadki Jedi z 300 pięter w dół), ale same walki były udane.

        • Saj27
          Saj27
          2017-09-11 16:20:45 +0200

          Jak widzę : "Udany prequel" - pierwsze co mi przychodzi do głowy to "Coś" z 2011.

          • Saj27
            Saj27
            2017-09-11 16:27:40 +0200

            @Saj27 uważam go nawet za lepszy niż oryginał, głownie ze względu na fabułę (poza zakończeniem) która jest dużo bardziej spójna niż film Carpentera. Już za dzieciaka marzyłem by zobaczyć co takiego wydarzyło się na stacji norweskiej, i ta część filmu z 1982 była moją ulubioną. To z jakimi szczegółami i troską odtworzono tą lokację i opowiedziano historię jaka się tam wydarzyła zasługuje na wszelkie pochwały. Szkoda jednak że film nie jest bez wad, które to w całości wynikają nie z nieudolności ekipy filmowej czy reżysera, a brutalnej ingerencji wydawcy który w ostatniej chwili zażądał zastąpienie wszystkich scen z praktycznymi efektami, efektami CGI. Wszystko było prawie dokończone a im kazali zrobić to odnowa bo "CGI is the shit", ponadto kazali im zmienić zakończenie na kompletny bezsens (i kolejną papkę CGI).

          • Saj27
            Saj27
            2017-09-11 16:30:55 +0200

            @Saj27 Obok "Coś" byłby "Czerwony Smok" z 2002 oraz "X-men: Pierwsza Klasa" in "Internal Affairs".

        • sowapl12
          sowapl12
          2017-09-11 12:51:04 +0200

          widać że nie lubi S.W. a przyrównuje wojny klonów do ojca chrzestnego ?!

        • nobunaga
          nobunaga
          2017-09-11 02:22:37 +0200

          Jak dla mnie jeden z lepszych prequeli, to Infernal Affairs II. Jeśli ktoś nie zetknął się z trylogią Infernal Affairs, to gorącą polecam.

        • oleksiey2000
          oleksiey2000
          2017-09-10 21:15:04 +0200

          Ten moment z darthem vaderem powinien znależc się w obcym przymierze albo w nastepnym obcym. Naprawdę nie narzekałbym gdyby został skopiowany

        strona 1