Prequele

Dwa filmy o gwiezdnych wojnach i jeden o Wolverinie znalazły się w zestawieniu najlepszych i najgorszych prequeli Kuby Popieleckiego. Zgadzacie się z jego wyborami?

Zobacz również:

Podziel się swoją opinią

komentarze

  • johnythewild
    2017-09-10 11:38:10 +0200

    Jest Popielecki i już w ciemno można typować, że będzie Twin Peaks albo Star Warsy....;p

    43
    • badask_madafaka
      2017-09-10 19:24:39 +0200

      @johnythewild Wszedłem na komentarze, by napisać Twoje zdanie. Nie ma Lyncha, nie ma SW, nie ma Popieleckiego :/

      1
    • Draconis
      2017-09-10 20:26:44 +0200

      @johnythewild Bo to marny dziennikarzyna.

      1
    • AutorAutor
      2017-09-10 20:46:51 +0200

      @johnythewild Taki z niego znawca "Twin Peaks" a konsekwentnie powtarza nieprawidłowo tytuł filmu. "Ogniu krocz ZE mną", nie "ZA mną" (Fire walk WITH me)

    • johnythewild
      2017-09-10 23:03:07 +0200

      @johnythewild Nie żeby coś, bardzo lubię słuchać red, Popieckiego, pamiętam Jego dużo dobrych odcinków, jak ten z najlepszymi filmami fantasy, najlepszymi anime, scenami samobójczymi, czy chociażby dwie twarze o Philipie Dicku. A tu nagle te same, w kółko męczące motywy...

      3
    • IAmDK
      2017-09-11 13:25:42 +0200

      @AutorAutor Ja rozumiem że tłumaczenia tytułów filmów są czasem głupie i nietrafione, ale i tak chyba poprawniej jest używać oficjalnego polskiego tytułu niż dosłownego tłumaczenia tytułu oryginalnego... w tym przypadku różnica jest prawie żadna (więc tym bardziej dziwi czepianie się), ale gdyby każdy mówił na przykład "To podąża" (It Follows") zamiast "Coś za mną chodzi" zrobiłby się nam śmietnik

      1
    • AutorAutor
      2017-09-11 15:32:56 +0200

      @IAmDK To jest błąd, a błędy powinno się korygować, nie utrwalać.

    • Justyna_emka
      2017-09-18 09:27:21 +0200

      @AutorAutor Używa się tytułu oryginalnego lub oficjalnego polskiego tytułu, jeśli takowy istnieje. Oficjalna i najbardziej znana wersja polskojęzyczna to "Ogniu krocz za mną". Czepiać możesz się jedynie tłumaczy i dystrybutora, którzy to klepnęli 25 lat temu, choć moim zdaniem tytuł jest w porządku, niczego to zasadniczo nie zmienia, były gorsze kwiatki.

  • kacper990
    2017-09-10 12:32:00 +0200

    Łotr 1? Serio? W takim razie w kinie jest naprawdę mało dobrych prequeli...

    28
    • 1992kamil
      2017-09-10 22:53:04 +0200

      @kacper990 Bo w kinie jest naprawdę mało dobrych prequeli.

      1
    • Alex303
      2017-09-11 02:42:26 +0200

      @kacper990 "Łotr 1" to akurat bardzo dobry film, w przeciwieństwie do np. "Przebudzenia mocy", które dla mnie jest porażką totalną.

      3
    • Idol85
      2017-09-11 06:14:16 +0200

      @Alex303 no widzisz to ja mam odwrotnie, przebudzenie mocy bylo dla mnie ok, natomiast lotr 1 wg mnie jest slaby i typowo amerykanski

      2
    • Eddington
      2017-09-11 08:09:25 +0200

      @Idol85 Łotr 1 jest właśnie wyjątkowo nieamerykański. Odcienie szarości, śmierć wszystkich głównych bohaterów, przyziemność narracji, brak happy endu, jedynie iskierka nadziei na koniec.

      2
    • Idol85
      2017-09-11 11:18:23 +0200

      @Eddington chodziło mi o te amerykanska przemowe, chyba w tym samolocie czy w czyms, juz teraz nie pamietam dokladnie. Bitwa, która wszyscy sie tak zachwycaja jest naszpikowana efektami specjalnymi, jest za dluga i nudna. Zupelnie nie pasuje do klasycznych gwiezdnych wojen, ale oczywiscie jest to moja subiektywna opinia

      1
    • Eddington
      2017-09-11 13:29:11 +0200

      @Idol85 Jedna krótka przemowa wiosny nie czyni. Dla mnie bitwa jest rewelacyjna. Efekty specjalne są bardzo dobrze wykorzystane. Niby jakie miały być, praktyczne? Statki na linkach? Ja mógłbym powiedzieć, że bitwa jest za krótka. Czekałem na potyczki TIEów i X -wingów od 83 roku. Niech w końcu będzie epickość i skala a nie jak w TFA. Jak najbardziej pasuje do klasycznych SW, to taka bitwa pod Endorem do kwadratu. Większa, lepsza, dłuższa, bardziej realistyczna. Po 35 latach nam, fanom OT takie coś się należało.

      2
  • lena_777
    2017-09-10 14:39:54 +0200

    Emocje jak przy obieraniu kartofli... Ten program i wybory prowadzących są tak przewidywalne i nudne jak występ Karolaka w kolejnej "przezabawnej, polskiej komedii romantycznej".

    13
    • BigKahunaDick
      2017-09-10 14:59:13 +0200

      @lena_777 no, ale każde inne pierwsze miejsce zamiast Ojczulka 2 byłoby błędne. To byłaby po prostu obraza dla kinomanów.

    • Sebast1an
      2017-09-10 18:04:03 +0200

      @BigKahunaDick ale drugie i trzecie moglo by Nas czymś zaskoczyć.

  • kryst007
    2017-09-10 11:10:26 +0200

    Zamiast "Łotra 1" wstawiłbym "Indianę Jonesa i Świątynię Zagłady".

    14
    • mackal83
      2017-09-11 17:10:06 +0200

      @kryst007 Pewnie,że tak

  • matimat17
    2017-09-10 11:34:56 +0200

    A tak z naszego podwórka to może by tak "Potop" jako prequel "Pana Wołodyjowskiego"

    8
    • obleh
      2017-09-10 11:38:52 +0200

      @matimat17 A w odwrotną stronę jakościowo to Młode wilki 1/2.

      3
  • yellow_sky
    2017-09-10 15:19:18 +0200

    "Łotr 1" to nudna opowieść, które nie rozszerza uniwersum "Gwiezdnych wojen", ograniczając historię tylko do tych paru zdań, które już i tak znaliśmy z początku "Nowej nadziei"; brak pełnokrwistych, wielowymiarowych bohaterów (szkoda ogromnego talentu Felicity Jones); przerabianie każdej możliwej kliszy kina wojennego aż po denerwująco płaski melodramatyczny finalik na tle grzybu atomowego; finałowe starcie miało być wielkie, ale wyszło najzwyczajniej nieangażujące w kontekście tej całej niepotrzebnej opowieści; przywrócenie Tarkina do życia miało być zachwycające, ale przez słabe CGI okazało się nierealistyczne i odpychające (tym bardziej szkoda, ponieważ twórcy "Łotra" mieli do dyspozycji prawdziwego aktora, który jest fizycznie nawet bardzo podobny do Petera Cushinga). Jedyne, co dobre w tym filmie, to wejście Vadera.

    15
    • Nick_filmweb
      2017-09-10 16:26:56 +0200

      @yellow_sky , bredzisz, że plomby wypadają. " brak pełnokrwistych, wielowymiarowych bohaterów". Taaa, za to w trzech pierwszych częściach Gwiezdnych wojen, w "Nowej Nadziei" zwłaszcza miałeś taką psychologiczną wielowymiarowość, że w żadnej gwieździe śmierci by się nie zmieściła. Tak się składa, że "Łotr jeden" to najlepsza pod względem aktorskim opowieść ze świata Star Wars.

      4
    • abreu
      2017-09-10 17:56:57 +0200

      @yellow_sky Albo Donnie Yen wklejony, żeby miliard Chinioli poszlo do kina.

      1
    • Eddington
      2017-09-10 19:20:23 +0200

      @yellow_sky Łotr 1 jest przykładem niemalże idealnego spin-offu, który w pełni realizuję ideę expanded universe. Świetnie rozszerza ten świat zarazem będąc w jego ramach, czego najlepszym przykładem jest cały wątek Galena i ukrycia przez niego wady w konstrukcji GŚ a także cała relacja z Kenniciem (do tego kryształy kyber). Łotr 1 razem z książką Katalizator wyjaśniają to doskonale, wychodząc o wiele ponad to co było nam znane wcześniej. Poza tym wszystko to o czym mówi Popielecki. Czepianie się bohaterów jest niezrozumieniem idei postaci w filmie. Wskaż mi w filmach gdzie występują teamy: np. Predator, Obcy, Coś, Nowa Nadzieja wielowymiarowe postacie. One mają być mega wyraziste i ciekawe, takie jak Cassian, K2, Chirrut, Baze, Krennic i takie są. Poza tym mają umrzeć w tym samym filmie. (z wyjątkiem ANH) Jak chcesz się dowiedzieć o nich więcej to sięgnij po książki. Poza tym Łotr 1 ma kapitalny, progresywny scenariusz aż do utkanej z wielu nitek narracyjnych finałowej bomby, która zawsze trzyma mnie na krawędzi fotela. Czekałem na ten film, czyli na pierwsze bardzo dobre SW od 83 roku i to jest dla mnie dopełnienie klasycznej trylogii na podobnym, choć innym poziomie. Dodam jeszcze tylko że Tarkin i Leia wyszli bardzo dobrze, nie wiem czy gdzieś istnieje lepszy przykład tego typu roboty. Ideałem byłoby tylko przeteleportowanie Cushinga z 77 roku. Chyba tylko wtedy by malkontenci nie narzekali. W innym przypadku nigdy nie będzie to na 100%, ale i tak jest blisko.

      9
    • Datemasamune
      2017-09-10 19:39:34 +0200

      @Nick_filmweb nie

  • megabizonek
    2017-09-10 13:02:42 +0200

    Krótko - Infernal Affairs: Piekielna gra 2

    5
  • sznapsiarz
    2017-09-10 11:10:06 +0200

    Atak Klonów to na pewno najsłabsza część Star Wars, ale akurat nie da się pokazać egzotyki tego świata bez CGI. Próbowano dodać więcej "naturalności" w TFA, ale z to dostaliśmy strasznie przyziemne plenery. Wszystkie efekty się starzeją, więc na koniec po latach zostaje sam wkład w rozwój świata, więc czepanie się plenerów w AOTC jest bezpodstawne. Na pewno pojedynek był cienki, ale sama walka na Geonosis była dobra. Zdecyowanie lepszym prequelem był epizod III niż R1, choć momenty między Anakinem i Padme też kulały, to cała reszta z bitwą wprowadzającą jest najlepszą częścią z historii pre-OT. Do najgorszych prequeli dodałbym prędzej "Hannibal - po drugiej stronie maski". To obraza dla "Milczenia owiec", że powstało takie "dzieło". ;/

    5
    • obleh
      2017-09-10 11:13:48 +0200

      @sznapsiarz Prequelem MIlczenia owiec jest udany Czerwony smok z 2002 roku.

      4
    • Dude_
      2017-09-10 11:27:18 +0200

      @obleh "Czerwony smok" jest udany ale w wersji Michaela Manna i nie jako preaquel "Łowca"

      3
  • Dude_
    2017-09-10 11:15:06 +0200

    Co do najlepszych to nie ma z czego wybierać. "Ojciec Chrzestny II" to oczywista oczywistość, choć to pół prequel. "Ogniu krocz ze mną" osobiście uwielbiam. No i jest jeszcze tylko "Łotr 1" i "X-Men. First Class" ale czy coś jeszcze?

    4
    • obleh
      2017-09-10 11:22:33 +0200

      @Dude_ Batman Początek, Hobbit, Geneza planety małp...

      2
    • Dude_
      2017-09-10 11:30:21 +0200

      @obleh Nie no "Batmany" Nolana nie są przecież prequelami Burtona, podobnie jak "Casino Royal" to po prostu reboty. "Hobbit" nie jest lepszy od "WP" a nowe małpy też nie są prequelem starej serii.

      3
    • obleh
      2017-09-10 11:36:11 +0200

      @Dude_ Z tymi reebotami to kwestia sporna. Nie jest w temacie odcinka wymagane, aby prequel był lepszy od oryginału.

    • Dude_
      2017-09-10 11:46:46 +0200

      @obleh No właśnie to mój błąd, ale "Hobbita" w 3 bym nie umieścił. Ja jednak tych reebotów nie uznaję jako prequele. Np. stare "Małpy" w swojej serii miały też prequele. Na upartego Batmany czy Bondy by wsadził do działu prequeli ale mi by to zgrzytało i nie pasowało. To są reeboty tylko sięgające wcześniejszych wydarzeń, podobnie jak nowe "Star Treki".

      2
    • kamil67_filmaniak
      2017-09-10 12:09:28 +0200

      @Dude_ Coś z 2011 roku. Gorszy od oryginału, ale widać, że twórcy starali się odwzorować to co w oryginalnym filmie. Osobiście lubię również Zemstę Sithów.

      1
    • Mlodzik91
      2017-09-10 16:12:46 +0200

      @obleh Tak, ale jeli ju Hobbit ma gdziekolwiek trafi, to do najgorszych prequeli.

      1
    • xruxrrr1992
      2017-09-10 16:30:26 +0200

      @Dude_ w sumie to Wonder women to prequel

    • machop
      2017-09-10 18:52:05 +0200

      @Dude_ Indiana Jones i Świątynia Zagłady spokojnie mogłoby być w trójce

  • orsonfilm
    2017-09-10 13:48:26 +0200

    Mi przyszedł do głowy film "Coś" z 2011 bardzo dobry prequel dorównuje moim zdaniem filmowi z 1982. Zasługuje na podium.

    3
  • obleh
    2017-09-10 10:45:50 +0200

    Udały się też: Indiana Jones i Świątynia Zagłady, Dobry zły i brzydki, Hobbit.

    3
    • DziurawaMarysia
      2017-09-10 11:23:15 +0200

      @obleh przecież DZiB to nie prequel $ trylogii.

      1
    • obleh
      2017-09-10 11:34:25 +0200

      @DziurawaMarysia Chronologia czasowa trylogii dolarowej: Dobry, zły i brzydki, Za kilka dolarów więcej, Za garść dolarów. Podobnie w odwrotnej kolejności kręcono trylogię Sienkiewicza: Ogniem i mieczem, Potop, Pan Wołodyjowski.

      1
    • afilman
      2017-09-10 13:38:32 +0200

      @obleh Dobry Zły i Brzydki tak, Świątynia Zagłady i Hobbit Nie

      2
    • afilman
      2017-09-10 13:48:32 +0200

      @obleh A poza tym chronologia trylogii dolarowej jest taka: Pierwszy jest Dobry,Zły i Brzydki (Rzecz dzieje się podczas Wojny Secesyjnej, a główny bohater dopiero nabywa swój stały element ubioru czyli Ponczo) Potem mamy Za garść Dolarów, pomost między dwoma częściami, nie ma nawiązań ani do Dobrego,Złego i Brzydkiego ale Kilka Dolarów Więcej też nie jest wspomniane ani przytoczone I wreszcie ostatnią częścią jest Za Kilka Dolarów Więcej, wyczyny Eastwooda są opisane w gazecie którą czyta Van Cleef (Jest czarnobiałe zdjęcie z Za Garść Dolarów gdzie Eastwood stoi przed zwłokami bandy Rojo) oraz Eastwood strzela z jednej dłoni (bo drugą uszkodzili mu bracia Rojo w poprzednim filmie) wszystko pasuję

      1
  • Idol85
    2017-09-10 18:06:47 +0200

    łotr 1 jest slaby

    8
    • Alex303
      2017-09-11 02:46:14 +0200

      @Idol85 Dla mnie najlepszy film ze świata SW obok "Imperium kontratakuje". Słabe to było "Przebudzenie mocy".

      6
    • Eddington
      2017-09-11 08:02:26 +0200

      @Alex303 Zgadzam się. Łotr 1 to najlepszy film SW od czasów Imperium. Spełnienie marzeń fanów. Czekaliśmy na taki film pond 30 lat.

      4
  • marek_jajos
    2017-09-13 16:21:00 +0200

    To, że Łotr 1, ok. Też tak uważam, ale, cytując, "...daje nam etnicznie i płciowo zróżnicowanych bohaterów, w sam raz na multikulturalne czasy..." to jest kur*a dramat. Jako recenzent filmowy powinien pan doskonal wiedzieć, że film ma być dobry, a nie robiony na siłę pod jakąś ideę lub, jak w tym przypadku, na siłę przypisuje mu się pewne idee. Marksizm kulturowy pchany na siłę do kina to tragedyja psująca wszystko czego się tknie.

    1
  • Wyczes666
    2017-09-12 12:24:45 +0200

    "Uniwersytet Potworny" - bardzo fajny prequel Potworów.

    1
  • Seryoga
    2017-09-10 14:00:49 +0200

    wiedziałem że będzie ojciec chrzestny na pierwszym miejscu :)

    1
  • szynszyl97
    2017-09-10 10:58:55 +0200

    Uniwersytet potworny

    1
  • vareen
    2017-09-15 18:47:21 +0200

    PAN ZWARIOWAŁ ?! ZA DUŻO MIECZY ŚWIETLNYCH??!

  • MocnyVito
    2017-09-15 14:56:54 +0200

    Ja bym dał jednak Łotr1 na pierwsze miejsce, prawdopodobnie z powodu ciężaru gatunkowego jakiemu musiał stawić czoła, mimo wszystko świetny "Ojciec chrzestny" nie był w momencie kręcenia "dwójki" taką kanoniczną ikoną jak SW, dodatkowo wyzwanie przed twórcami R1 było większe w kontekście niezbyt udanych prequeli "nowej trylogii" (jeden się tu nawet znalazł po "złej stronie mocy") , a także rok wcześniejszego przebudzenia mocy , które również było zaledwie poprawne, i z takimi oczekiwaniami poszedłem na R1 , po czym zobaczyłem być może najlepsze SW ever, a już napewno od czasu "starej trylogii"

  • TCWolf82
    2017-09-11 23:25:41 +0200

    Star Wars? 2x! Slabo.

  • michaltbg_filmweb
    2017-09-11 23:16:11 +0200

    Wszystkie wymienione filmy mi się podobały.

  • boga
    2017-09-11 22:49:35 +0200

    Końcówka "Łotra" jak Darth Vader rozwala rebeliantów jest niesamowita, krwista i rewelacyjna.

  • Pitusi
    2017-09-11 20:43:19 +0200

    No że nie było w gwiazdowych obliczach: The Thing (2011) - to jest mistrzowski pre-quel.

  • Keodred
    2017-09-11 17:12:01 +0200

    Akurat uważam, że starcie na Geonosis na arenie i wybuch Wojen Klonów był dobrze zrealizowany. Przed "Atakiem Klonów" była wysoko zawieszona poprzeczna - może nie wszystko się udało (upadki Jedi z 300 pięter w dół), ale same walki były udane.

  • Saj27
    2017-09-11 16:20:45 +0200

    Jak widzę : "Udany prequel" - pierwsze co mi przychodzi do głowy to "Coś" z 2011.

    • Saj27
      2017-09-11 16:27:40 +0200

      @Saj27 uważam go nawet za lepszy niż oryginał, głownie ze względu na fabułę (poza zakończeniem) która jest dużo bardziej spójna niż film Carpentera. Już za dzieciaka marzyłem by zobaczyć co takiego wydarzyło się na stacji norweskiej, i ta część filmu z 1982 była moją ulubioną. To z jakimi szczegółami i troską odtworzono tą lokację i opowiedziano historię jaka się tam wydarzyła zasługuje na wszelkie pochwały. Szkoda jednak że film nie jest bez wad, które to w całości wynikają nie z nieudolności ekipy filmowej czy reżysera, a brutalnej ingerencji wydawcy który w ostatniej chwili zażądał zastąpienie wszystkich scen z praktycznymi efektami, efektami CGI. Wszystko było prawie dokończone a im kazali zrobić to odnowa bo "CGI is the shit", ponadto kazali im zmienić zakończenie na kompletny bezsens (i kolejną papkę CGI).

    • Saj27
      2017-09-11 16:30:55 +0200

      @Saj27 Obok "Coś" byłby "Czerwony Smok" z 2002 oraz "X-men: Pierwsza Klasa" in "Internal Affairs".

  • sowapl12
    2017-09-11 12:51:04 +0200

    widać że nie lubi S.W. a przyrównuje wojny klonów do ojca chrzestnego ?!

  • nobunaga
    2017-09-11 02:22:37 +0200

    Jak dla mnie jeden z lepszych prequeli, to Infernal Affairs II. Jeśli ktoś nie zetknął się z trylogią Infernal Affairs, to gorącą polecam.

  • oleksiey2000
    2017-09-10 21:15:04 +0200

    Ten moment z darthem vaderem powinien znależc się w obcym przymierze albo w nastepnym obcym. Naprawdę nie narzekałbym gdyby został skopiowany

  • hayate
    2017-09-10 19:47:24 +0200

    Wg. mnie dobrym prequelem jest Underworld- Bunt Lykanów, wg mnie najfajniejsza część całego cyklu.

  • Sebast1an
    2017-09-10 18:00:56 +0200

    Scena z helikopterem jest akurat bardzo dobra.

    1
  • Miechu14
    2017-09-10 17:33:28 +0200

    Ja bym dorzucił X-Men "First Class" + "Days of the Future Past" To chyba najlepsze filmy o X-menach, które świetnie opowiedziały całą ich historię

    1
strona 1