Mors planuje przyśpieszyć globalne ocieplenie i stopić koło podbiegunowe, w czym próbuje mu przeszkodzić grupa niedoświadczonych bohaterów, na czele której stoi lis.
Chu chu cha, zima zła. Renifery, misie i bałwanki maszerują w forpoczcie świątecznej armii, Mikołaj zbiera zamówienia na licencjonowane produkty, w kinach zaś ofensywa budżetowych animacji. Wśród nich – "Śnieżna paczka", czyli brzydka jak noc listopadowa, lecz w gruncie rzeczy szlachetna bajka o poszukiwaniu własnego głosu, wsłuchiwaniu się w podszepty ambicji oraz nieubłaganych skutkach klimatycznego kryzysu.
To nie shrek ani szybcy i wsciekli. To bajka dla dzieci i całkiem udana. Była fabuła, był humor, Były kolory. czego wiecej oczekiwać od bajki dla dzieci. Tylko tego żeby im ...
Są przykładem że scenarzystom kończą się pomysły, głupota ich przerasta a nawet skok na kasę się nie udał bo film i tak mało zarobił z tego co widzę.