Dwudziestoletni Daniel zostaje warunkowo zwolniony z poprawczaka. Wyjeżdża na drugi koniec Polski, żeby pracować w stolarni, ale zamiast tego zaczyna udawać księdza.
Choć Pacewicz i Komasa czerpali inspiracje z prawdziwej historii, są na tyle świadomymi filmowcami, by wiedzieć, że podobny azyl jest w dużej mierze iluzją – swój przenikliwy i naładowany tragikomiczną energią film puentują strzałem między oczy. Będę się jednak upierał, że jeśli coś poza filmową publicystyką może przekłuć dziś balonik katolickiego gung-ho, jest to właśnie historia owieczki, od której pasterze mogliby się uczyć fachu. Parafrazując klasyka z innego świata i innego kina, "Boże Ciało" to elegancki film na mało cywilizowane czasy.
Jestem świeżo po seansie na Festiwalu filmów fabularnych w Gdyni i muszę powiedziec: WOW! To jest jeden z najlepszych filmów w polskiej kinematografi. Wielowymiarowy, dający do myślenia, ...
Kilka rewelacyjnie pomyślanych scen (modlitwa przy otwarciu stolarni!) złożone w absolutnie nieangażującą całość. Świetny Bielenia przy drobnym wsparciu scenariusza (z ...
Film wciska w fotel,niesamowite wstrząsające i poruszające kino,rewelacyjna gra aktorska szczególnie głównego bohatera.Bardzo dobry film gorąco polecam!
Polski standard, czyli banały o ludzkiej małostkowości w sosie pseudokryminalnej intrygi. Ojciec Mateusz z turbodoładowaniem. Robotę robi charyzma Bieleni.
Fabuła się tu po prostu nie klei. Szkic historii świetny. Za dużo jednak tu sztuczności i zamętu. Sala samobójców fabularnie była bardzo dobra. Tutaj reżyser sam się zagubił w osobie głównego bohatera. Nie dokonuje ...