Coco (2017)

1 godz. 49 min.
  • Pixar po raz kolejny zrobił to co potrafi najlepiej – sprawił, że zbierałem szczękę z podłogi płacząc przy tym jak małe dziecko. Studio mające w swoim portfolio tak kultowe animacje jak „Toy Story”, „WALL-E” czy „W głowie się nie mieści”, dobrze wie w jakie struny uderzyć, jak podejść widza, sponiewierać go emocjonalnie, ale jednocześnie nie grając przy tym na banale, pozostawić w pewnej refleksji i zadumie. Coco, jako jedna z najlepszych animacji Pixara dotychczas, jest tego doskonałym przykładem. To pełna treści i emocji historia, która opowiada o przemijaniu, więzach rodzinnych, pogoni za marzeniami, ale i doskonale eksploruje temat śmierci, pamięci o zmarłych, a dodatkowo przybliża widzowi pełen kolorów meksykański folklor. Czego chcieć więcej?! Wciąż się zastanawiacie czy warto? Ja się pytam – czemu jeszcze nie kupiliście biletu do kina?! Żałuje tylko, że nie zrobili tego w animacji poklatkowej...

    Cała recenzja: http://okiemfilmoholika.p...

    131
    6odpowiedzi
    ost.
    • To prawda, choć to z pozoru film dla dzieci to jednak i dorosłego widza jest w stanie mocno poruszyć.
      (zwłaszcza końcówka)

    • Zgadzam się w pełni, mimo tego, że jestem dorosła i na palcach jednej ręki mogłabym policzyć, ile razy w życiu się wzruszyłam - na koniec filmu nie mogłam powstrzymać łez. Ma w sobie to coś ;)

    • użytkownik usunięty

      niestety on jest tylko spoko.

      • Coco spoko :P

    • Niestety, w kinie nie byłem. Myslałem, że to taki odgrzewany kotlet po "Kubo i dwóch strunach", a tu niespodzianka. Kompletnie nie tego się spodziewałem, i film okazał się znacznie lepszy od oczekiwań. Żałuję, że nie byłem w kinie. Nie ocenia się jednak filmów po tytułach i zwiastunach.

      • użytkownik usunięty

        Kubo jest o wiele lepszy.Właściwie jest to mój ulubiony film!

Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię