W 2012 roku kardynał Bergoglio (Jonathan Pryce), głęboko zawiedziony kierunkiem, w którym zmierza Kościół Katolicki prosi papieża Benedykta ... czytaj dalej
Rozłożona na dwa ekranowe dni rozmowa Benedykta z Bergoglio to porządna – choć nieco konserwatywna – szkoła scenariopisarstwa. Oglądamy kawał najnowszej historii Kościoła w wersji uczłowieczonej, uintymnionej i, co najważniejsze, bez kaznodziejskiego zadęcia, które uwzniośla to, co przyziemne, ale również skutecznie mydli oczy. Jako typowe polityczne buddy movie – opowieść o ideowych przeciwnikach, którzy w trakcie sporu stają się najlepszymi kumplami – "Papieże" grają na lekkiej i dosyć przewidywalnej nucie.
Szyc grający Piłsudskiego wygląda jak Szyc z wąsem. Tutaj Panowie bardzo przypominają grane postacie. Brawo.
Aktorzy - fantastyczni Temat - jak marzenie Gra aktorska - fenomenalna
Rzadko po zwiastunie można domniemywać, że obie role męskie w tym filmie - Pryce i Hopkins - powinny walczyć o Oskara, jednakże wygląda na to, że ten film może być wyjątkowy, nie z uwagi na treść, ale kreacje ...
Hopkins w roli papieża to jest to, co chciałbym zobaczyć. W rolach tych "u góry" sprawdza się niesamowicie: był już królem, Odynem i władcą Egiptu. Poza tym to nie jego pierwsza rola ...
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.