Han Solo: Gwiezdne wojny - historie (2018)

Solo: A Star Wars Story

2 godz. 15 min.
  • Przyznam szczerze, że bałem się tej produkcji. Choć moje ciepłe serduszko jest w rękach szanownych person ze stajni Disneya, bowiem Ci dotychczas nie zawiedli moich oczekiwa ń swoimi produkcjami ze świata Gwiezdnych Wojen, tak przy produkcji Hana Solo i małej ilości marketingu, który pojawiał się w internecie, w mojej głowie zaczęły wędrować następujące myśli: „O mała cholercia, Nevariusie kochany, czy aby na pewno ten film będzie dobry? Czy nadzieje, które pokładasz w tej produkcji mają prawo bytu? Przecież zwolnili rezyserów, na plan musiał wchodzić nauczyciel aktorstwa, a Harrison Ford brzmiał w wywiadach jakby słowa „Alden jest dobrym Hanem Solo” były co najmniej rozkazem rozstrzelania tysięcy ludzi, i to nie tylko dorosłych, ale również matek z dziećmi. Usiadłem więc na sali kinowej, światełka zgasły, a moim ślicznym oczom ukazał się napis „Lucasfilms”. I w ten sposób minęły mi zaskakująco 2 godziny, 15 minut. Po wstaniu z fotela w mojej głowie odezwał się pewien Pan Troll, który postukał po mojej membranie brailem następujące słowa „Widzisz Nevariusie, strollowałem Cię, spójrz jak cudowna to była produkcja, teraz błagaj Disneya o wybaczenie, że w nich zwątpiłeś”

    Bowiem w tym filmie, wydaje mi się, jest wszystko: Od emocji takich jak śmiech i łzy, poprzez fascynację i radochę, a na smutku i złości kończąc. I choćbyś drogi kolego/koleżanko wytknął mi 100 błędów merytorycznych w mojej wypowiedzi, rozbił butelkę dobrego wina na głowie i przypalał gorącym prętem po plecach ( a mam wrażliwe, wierzcie mi), to nadal byłbym zdania, że SOLO to film wspaniały i niezwykle udany. I żeby nie być goło słowny i umieć jakoś ubrać w słowa swoje odczucia po seansie, to muszę tutaj zawrzeć pewną moją osobistą historię.

    Otóż jako dzieciak nagminnie uwielbiałem oglądac filmy przygodowe. Filmy takie jak Indiana Jones, Mumia, Skarb Narodów, Jurrasic Park, Sahara powodowały ogromny skok dopaminy w moim organiźmie i przeżywałem przysłowiowe „Catharsis” kiedy takowe oglądałem. Nawet jeśli po latach stwierdzam „Oj nevariusie, ale ten film ssie po całości”, tak moje pozbawione uczuc serduszko nadal kocha owe filmy i będę do takich wracał nawet jeśli świat spowije mgła ciemności, a zły Lord Hełmofon zapragnie władzy nad Ziemią i powie wszystkim „Od dziś filmy przygodowe są zabronione”. To co zawsze podobało mi się w takich filmach to motyw, w którym bohaterowie w rytm heroicznej muzyki wyczyniają na ekranie swoiste akrobatyczne cuda ( kto oglądał Indianę ten wie o czym mówię) i pokonują wrogów, którzy mają level 1, a bohaterowie level 99.
    Jak zapewne możecie się domyślić, SOLO już w momencie otwarcia filmu spowodował właśnie wyrzut takiej dopaminy do mojego serduszka, która dodatkowo powiedziała mi w myślach: Tak, to jest to, poczuj się jak te 20 lat temu.
    No bo nie oszukujmy się, kiedy słyszę Johna Powella w takim motywie:
    https://youtu.be/Y5gaTxP_...
    I widze uśmiech Hana, jak spiernicza przed wrogami, to banan wprost nie może zejśc mi z twarzy. I już w tym momencie wiedziałem, że ten film trafi idealnie w moje gusta.
    Film skacze po motywach przygodowych. Mamy więc napad na pociąg, gonitwę w burzowej chmurze kosmosu, ucieczkę przed Cathulu, bitwę na plaży, intrygę polityczną. Wszystko okraszone wspaniałą muzyką i uwiecznione na przepięknych ujęciach (ahh ta scena kiedy Han rozbija jednego myśliwca wykonując obrót sokołem – miodzio).
    To co mocno przykuło moją uwagę, prócz oczywistego klimatu przygodowego, to to w jaki sposób jest zaplanowana historia. Film jest skrojony w taki sposób, by osoby zaznajomione z tematem jeszcze kilka sekund przed daną sceną wiedziały co się za chwilę stanie (np. Scena kiedy każą Hanowi poprowadzić Sokoła i obok siedzi Qui’ra, ha przecież wiadomo, że zaraz wyleci z fotela jak petarda z butelki w noc sylwestrową, a na jej miejscu usiądzie Wookie ( w sensie na miejscu Qui’ry, nie petardy)) . I takich scen jest cała masa. Piękny fanserwis, a wklejony tak, by tylko dać oczko, a nie pełny bukłak.
    Film tez jest na swój sposób zabawny. To znaczy wywołuje dobry nastrój, a śmieszne sytuacje tylko powodują, że coraz lepiej się bawimy ( No błagam, scena, w której Han podchodzi do Lando i obserwują rozwalonego Sokoła – mistrzostwo, albo scena jak Chewbacca razem z Hanem uciekają z więzienia i są spięci łańcuchem). Takie żarty to ja rozumiem. Wynikają z kontekstu sytuacji i nie są wplecione na siłę.
    Niektóre osoby, w tym ja, czy mój tata, z którym byłem na filmie, zadawały sobie pewne pytania w związku z fabuła. Czy pokażą jak Han poznał się z Wookiem, jak poznał się z Lando, co oznaczał zwrot „Ty draniu, amsz czelnośc pokazywać się po tym co mi zrobiłeś?”, czym jest ogromny dług wobec Jabby. I Choć nie na wsystkie pytania film odpowiada, tak odpowiedzi wydały mi się niemal satysfakcjonujące, a w niektórych przypadkach zaskakujące (kto by pomyślał, że Han służył Imperium i to tam dostał ksywkę Solo), co tylko bardzo rozbudowuje tą postać i pookazuje, że za zwykłym rzezimieszkiem kryje się barwna i rozbudowana historia, z potencjałem na kilka filmów, a nawet i serial. Jeśli Disney ma w takim klimacie utrzymać kolejne produkcje spod znaku SOLO, tak z chęcią idę do kina!!

    Myślę, że do kina wybiorę się raz jeszcze ;) Film był autentycznie udany! Pozdrawiam wszystkich!

    177
    376odpowiedzi
    ost.
    • Bardzo przyjemna pozytywna recenzja i też cie pozdrawiam . Teraz obaj możemy bronić tego filmu przez trolami

      • Nie ma sprawy ;)

      • Bronić filmu przed trollami tzn ignorować przeciwstawne opinie?

        Sam film jest średni, ale i tak w porównaniu to The Last Jedi wypada dobrze. Jest w nim trochę rzeczy do lubienia (reklama Imperium, muzyka, Cheewie, ładne widoki, sceny akcji z Sokołem), ale nie przesadzajmy. Najgorszą rzeczą jest i tak L3, który jest w tym filmie tylko po to, aby walić lewacką propagandę na lewo i prawo tak jak Holdo i Rose w TLJ (no bo nie oszukujmy się driody to narzędzia a nie ludzie uwięzieni w metalowej zbroi). Komu potrzebny jest ten głupi wątek o rzekomych prawach robotów i robo seksualności? Czy naprawdę musimy niszczyć Lando przez ten rzekomy związek z droidem?

        No i Darth Maul, który uśmiecha się jak debil, włącza swój miecz świetlny bez powodu a w tle leci muzyka z jego walki w Mrocznym Widmie. Disney desperacko, chce ludzi wziąć na fanserwis...

        Ogólnie nie było aż takiej tragedii, ale mogło być trochę lepiej.

        • ''Bronić filmu przed trollami tzn ignorować przeciwstawne opinie? ''
          Nie . Tu chodzi o to by zwalczać trolle które krytykują ten film

          ''Sam film jest średni, ale i tak w porównaniu to The Last Jedi wypada dobrze. Jest w nim trochę rzeczy do lubienia (reklama Imperium, muzyka, Cheewie, ładne widoki, sceny akcji z Sokołem), ale nie przesadzajmy''

          To już twa sprawa jak na to spoglądasz mi , dla mnie tlj to DRUGI po TFA najgorszy epizod sw . A Han Solo gwiezdne wojny historie jest godne miana klasyki

        • Akurat Dartha Maula wskrzeszono jeszcze przed Disneyem w serialu Wojny Klonów.

        • "no bo nie oszukujmy się driody to narzędzia a nie ludzie uwięzieni w metalowej zbroi" Oj, widać że nie znasz uniwersum SW. Tutaj sporo osób traktuje swoje droidy jak ludzi, które z czasem dzięki przebytym doświadczeniom nabierają własnych charakterów (jednym z ciekawszych pod tym względem jest HK z Kotora). Nie wspominając o tym, że traktowane są jak rodzina (R2-D2 i C-3PO, Chooper czy BB-8).

          "Czy naprawdę musimy niszczyć Lando przez ten rzekomy związek z droidem? " To tam był jakiś związek? To dotyczy się dokładnie tego co napisałem wyżej.

          "No i Darth Maul, który uśmiecha się jak debil, włącza swój miecz świetlny bez powodu" Maul na tym etapie swojego życia przejawiał dość często dozę szaleństwa. Do tego była to groźba w stronę Kiry.

        • "Najgorszą rzeczą jest i tak L3, który jest w tym filmie tylko po to, aby walić lewacką propagandę na lewo i prawo tak jak Holdo i Rose w TLJ", Kurcze, ja to osobiście odebrałem jako ostrą satyrę i wątek mocno komediowy ;D Szczerze to byłem w szoku, że Disney na coś takiego pozwolił ale może to pozostałości po poprzednich reżyserach ;)

          • Zobacz sobie TFA i TLJ są gorsze owile

          • Gorsze w jakim sensie? Oglądałem oba, i szczerze nie odebrałem ich jako satyry czegokolwiek. No chyba, że poprzednich Star Warsów.

          • TFA to Nowa Nadzieja 2.0
            TLJ to połączenie imperium kontratakuje i Mrocznego Widma jak i Powrót jedi .

        • Zazwyczaj jest tak, że ktoś krytykuje dany film rzucając hasłami, które zasłyszał gdzieś z for obok i cichutko liczy na to, że jak rzuci je na forum, to wyjdzie na elokwentnego i obeznanego. I wtedy wchodzę ja, z pytaniami, co on rozumie poprzez to i tamto. I wtedy szok - ta osoba nie tylko nie potrafi odpowiedzieć, ale zaczyna krzyczeć jak dzidziuś i "wyzywać" od fanboi (wyzywać w cudzysłowie, bo tacy ludzie serio myślą, że to słowo to obraza xD). Ewentualnie robi najracjonalniejszą rzecz. Ucieka od polemiki jak pies z podkulonym ogonem.

          Tak samo u ciebie. Piszesz tak asekuracyjnie i komformistycznie, że to nawet słodko wygląda, że niby w filmie są elementy, które da się lubić, no ale BEZ PRZESADY xD

          Weźmy pozamiatajmy chociażby ze 2-3 przykłady, żeby nie być gołosłownym:

          "Najgorszą rzeczą jest i tak L3, który jest w tym filmie tylko po to, aby walić lewacką propagandę na lewo i prawo tak jak Holdo i Rose w TLJ"

          Bzdura albo kłamstwo bo nie wiadomo czy jesteś niedouczony czy zmanipulowany. Nie wiem co trzeba mieć w głowie, by doszukiwać się w FILMIE ROZRYKOWYM jakichś propagand. Jest to celowe działanie, by wmówić odbiorcy daną pogląd czy opinię zbiorowości. A w tym filmie L3 to ŻART. Zabawny robot, który pojawia się w każdym filmie z serii SW. Twój ogląd przypomina mi trochę płaskoziemców, którzy wszędzie węszą spisek. Poczytaj czym była propaganda nazistowska i czym się charakteryzowała, zanim wysmarujesz podobny debilizm xD

          "Komu potrzebny jest ten głupi wątek o rzekomych prawach robotów i robo seksualności?"

          Ty serio uważasz, że film rozrywkowy ma mieć jakąś misję? Jakiś ukryty cel? To w takim razie przygotuj się na prawdę - filmy rozrywkowe mają służyć rozrywce xD Mamy zobaczyć kolorowe laserka, wybuchy, świetną muzykę i widoki, ubrane w szaty przygodowej historii Sci-fi xD


          "No i Darth Maul, który uśmiecha się jak debil, włącza swój miecz świetlny bez powodu a w tle leci muzyka z jego walki w Mrocznym Widmie. Disney desperacko, chce ludzi wziąć na fanserwis..."

          Nie wiem co znaczy, że ktoś uśmiecha się jak debil, ale proponuję zmienić środowisko, w którym się obracasz, bo ja serio nie wiem co to znaczy

          A darth Maul uruchamia miecz, bo w ten sposób pokazuje, że żarty się skończyły. Rany nie wierzę, że komuś tłumaczę kliszę xD

          No tak, najlepiej by zagrała w tym momencie fanfara otwarcie napisów początkowych. Nie bez powodu jest to "darth maul theme"


          • Wybacz za późną odpowiedź, ale nie wchodziłem na filmweb od dawna. To była bardziej emocjonalna reakcja po obejrzeniu samego filmu, ale mogę ci wypunktować problemy w tym co sobie wymyśliłem. Ok no to lecimy po kolei.

            L3, Rose i Holdo:
            "Bzdura albo kłamstwo bo nie wiadomo czy jesteś niedouczony czy zmanipulowany. Nie wiem co trzeba mieć w głowie, by doszukiwać się w FILMIE ROZRYKOWYM jakichś propagand. Jest to celowe działanie, by wmówić odbiorcy daną pogląd czy opinię zbiorowości. A w tym filmie L3 to ŻART. Zabawny robot, który pojawia się w każdym filmie z serii SW. Twój ogląd przypomina mi trochę płaskoziemców, którzy wszędzie węszą spisek. Poczytaj czym była propaganda nazistowska i czym się charakteryzowała, zanim wysmarujesz podobny debilizm xD"

            Mogę ci podać na to argumenty. Holdo jest postacią, która wzięła się znikąd po tym jak Akbar wyleciał w powietrze. No bo wprowadzanie nowych postaci zabijając poprzednie z dupy to dobry zabieg tak? Jedyne co robi w filmie to gada jaki to Po jest zły bo uratował im życie i gada jakieś bzdury o nadziei. Nie zachowuje się w ogóle jak generał (nie powiedzenie planu, które skutkuje połową filmu w kapitalistycznym kasynie o czym potem), nie wygląda jak generał (sukienka i fioletowe włosy, kiedy jest się w organizacji militarnej w stanie wojny). Jej akcję wywołują aktywny bunt na statku, ale potem okazuje się, że jest bohaterką i że poświęci się dla całej sprawy mimo tego iż film kreuje ją na antagonsitke dla Po (skoro jest tak ważną postacią to czemu nie zostawili zwykłego żołnierza na jej miejsce? Generał > szeregowy a każdy skorzystałby z szansy na poświęcenie się dla dobra ogółu). Jest to sztuczna postać, która w przeciwieństwie do Lei nie zasłużyła sobie na miano silnej,kobiecej postaci.

            Rose - cała jej postać sprowadza się do przewodnika po planecie kapitalizm, gdzie źli biali ludzie oraz kosmici znęcają się nad biednymi niewolnikami i zwierzętami (dlaczego najbogatsi ludzie w kosmosie nie używają droidów, tylko specjalnie niewolą małe dzieci?). Dowiadujemy się tam, że bogaci są źli bo zarabiają na konflikcie no i tego, że zwierzęta > dzieci niewolnicy. No, ale co ja gadam przecież w filmie ROZRYWKOWYM musimy wsadzić poboczny wątek, który do niczego nie prowadzi a jest jedynie odzwierciedleniem nurtów politycznych scenarzystów. Jedyną konsekwencją tej akcji dla fabuły jest to, że Phasma zostaje pokonana przez Finna (elitarny generał pokonany przez woźnego haha). Sama Rose wykonuje irracjonalne akcje sama kreując się na bohaterkę (wspomniane zwierzęta>niewolnicy oraz potem uratowanie Finna, który miał być bohaterem i ocalić rebelię, ale "ratowanie tych, których kochamy" jest jak widać jest ważniejsze od przetrwania całej organizacji). Następna zła postać rozsiewająca jakieś głupie hasła.

            L3 według uniwersum nie jest żartem . Chcesz wiedzieć ile osób śmiało się w kinie przy jej odzywkach o prawach robotów i chęci robienia roboseksu z Lando? Zero. Ile osób śmiało się kiedy rozcinała siatkę swoim narzędziem z dolnej części ciała? Zero. Film kreuje ją na poważną postać mimo idiotycznego światopoglądu z punktu widzenia uniwersum i widza. Wykrzykiwanie "rewolucja" i "prawa droidów" w pełni poważnym tonie nie jest śmieszne a raczej żałosne. No i pewnie zaraz wyjdzie, że "to pewnie parodia, której nie rozumiesz" a ja skontruję to fabułą. Jej śmierć z punktu widzenia wydarzeń z kopalni miała być bohaterska a wyszła na żałosną szczególnie kiedy Lando chciał to podnieść i się rozleciało na pół (to co w końcu mamy czuć smutek, czy śmiać się?).

            Roboseksualność
            "Ty serio uważasz, że film rozrywkowy ma mieć jakąś misję? Jakiś ukryty cel? To w takim razie przygotuj się na prawdę - filmy rozrywkowe mają służyć rozrywce xD Mamy zobaczyć kolorowe laserka, wybuchy, świetną muzykę i widoki, ubrane w szaty przygodowej historii Sci-fi xD"

            No tak super, najlepiej nie myśleć o niczym i patrzeć tylko na kolorowe światełka. Po co zatrudniać scenarzystów skoro wystarczyłoby CGI? Po co dążyć do tego, aby cała fabuła miała sens skoro można pomachać ładnym laserem jak kotu a wszyscy to łykną. Przestań mówić mi, że mam wyłączyć mózg, zignorować to co mi przeszkadza tylko po to, aby reszta wyglądała lepiej. Cały ten wątek roboseksualności wprowadza tylko zamęt w fabule,szcza na uniwersum i jest całkowicie zbędny. Może niedługo dowiemy się, że R2D2 bardzo chciał zaliczyć Luka podczas oryginalnej trylogii?

            Maul
            "Nie wiem co znaczy, że ktoś uśmiecha się jak debil, ale proponuję zmienić środowisko, w którym się obracasz, bo ja serio nie wiem co to znaczy. A darth Maul uruchamia miecz, bo w ten sposób pokazuje, że żarty się skończyły. Rany nie wierzę, że komuś tłumaczę kliszę xD. No tak, najlepiej by zagrała w tym momencie fanfara otwarcie napisów początkowych. Nie bez powodu jest to "darth maul theme"

            Uśmiecha się jak debil miało znaczyć to iż, nie jest to w ogóle scena zastraszająca. Z tego co pamiętam po skończonym dialogu Darth Maul uśmiecha się, zapala swój miecz świetlny kiedy w tle leci ta muzyka (która była użyta w scenie akcji pełnej dynamiki a tutaj dziwacznie mamy ją w dialogu tylko, aby podkreślić, że to Darth Maul a nie kto inny) a potem ją wyłącza.

            Ech i ludzie dziwią się, że Star Warsy są w regresie. Obniżanie słupka standardów nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem.

          • Zgadzam się z obserwacjami co do Hondo i Rose. W ogóle cała nowa trylogia mocno zgrzyta niestety w porównaniu z książkami, które ją uzupełniają. Tych zgrzytów jest niewiele pomiędzy Zemstą Sithów, Łotrem 1 i Nową nadzieją (polecam wszystkim fanom przeczytać Katalizator, Tarkina czy Lordów Sithów). Mozolny proces budowania Gwiazdy Śmierci daje wyobrażenie na temat zasobów, które do tego zużyto. I potem nagle wkracza Disney, cały na biało i dostajemy Starkillera - instalację co najmniej kilka razy większą (a więc i droższą), która powstała... ot tak. Zbudowana przez organizację co prawda już dość mocną, ale zdecydowanie nie z takimi zasobami, jakie miało Imperium... Potem czytamy o Phasmie (też niezła książka) - której nikt nie dał rady zabić na jej rodzinnej planecie, a tu znowu wkracza Disney i ciach - Phasma leci w piach (a raczej w przestrzeń kosmiczną). Mam uzasadnione obawy, że ostatnia część namnoży jeszcze więcej głupot (z których część już tu wymieniono)... To chyba równia pochyła.

        • Arko 77
          film całkiem fajny, wg mnie najsłabszym jego punktem jest aktor grający Solo. strasznie przeszkadza mi jego niski wzrost - 10 cm różnicy w stosunku do H. Forda to jednak sporo.
          A co do Maula , to proponuje obejrzeć Wojny Klonów i wszystko stanie się jasne.

      • spam w twym temacie powstaje

      • Gokussb wystawił disneyowskiemu SW 10/10, co tu się stało xD

        • Mi ten film poprostu podobał sie znacząco od TFA i tlj to tyle

        • Gokussb sie NIE odzywa bo został wsypany i ma na konto blokade . Kiedyś cieszył sie zaufaniem ludzi na tyle że ,nazywali go Mistrz Goku i dzięki niemu Filmweb był w rozkwicie . I od dnia kiedy na jego konto jest blokada nałożona populacja portalu,gwałtownie spadła .

    • Dokładnie.

    • W tym wypadku więcej się z tobą zgodzę niż w sprawie "Ostatniego Jedi " :) , bo dla mnie również pomimo wątpliwości film okazał się udany, choć wolałbym aby bardziej skupiono się na Hanie w okresie jego pobytu w Akademii Imperialnej no i było trochę idiotyzmów ( np: robot , czy pojawienie się Maula ) . Był humor ale nie był tak przesadzony jak w TLJ , pojawiał się tam gdzie powinien być , tak trochę wyjaśniono i to całkiem sensowny sposób , ale mnie zainteresowało ile tam było nawiązań do różnych filmów, seriali ( CW ,Rebels , OT i Prequele ) z uniwersum Star Wars i nie tylko ( Indiana Jones ) i to nie kłuło w oczy ale ( przynajmniej ja ) od razu to dostrzegałem , no i muzyka najlepsza w nowych filmach ( mi najbardziej podobał się motyw naszych "pirackich" rebeliantów ;) . Serial tak , ale filmy do czasu odnowy i zapełnienia okresu Starej Republiki nie , według mnie najpierw warto trochę rozbudować przeszłość z przed Prequeli bo tam jest pustka po anulowaniu legend , potem oczywiście kontynuacja .

      • Dlaczego pojawienie się Maula uważasz za idiotyzm? Rozumiem że niektórzy co znają uniwersum tylko z filmów mogą drapac się po głowie ale to tak jakby zachęta do lepszego poznania świata GW

        • Ponieważ już samo przywrócenie tej postaci w CW jest idiotyczne " tylko niezmierzona nienawiść do Ciebie pozwoliła mi przetrwać " pozwoliła przetrwać przecięcie na pół i upadek z wysoka czegoś takiego nie da się przeżyć samemu przez 10 lat , po drugie jego plan z CW jest idiotyczny , jak Mandalora i kartele przestępcze miały pokonać Separatystów i Republikę , toż to nierealne . Po 3 po co przywracać postać która się uśmierci w ten sam sposób tylko w innych okolicznościach ( tym razem Obi ciachną od góry ) . Ta postać była dobra w MW ale teraz to podtrzymywanie go na siłę . Może tak tego nie wiem , ale jak Ci którzy nie oglądali CW zobaczą tą naciąganą historyjkę z jego przetrwaniem to nie wiem czy to się im spodoba , a jeśli chodzi o film , jego obecność jest kompletnie nie potrzebna , na co mu organizacje przestępcze , skoro Imperator ( jego główny antagonista który zmarnował mu życie i zabił matkę ) ma jeszcze większą siłę i władze niż z czasów wojen klonów .

          • Mi pojawienie sie Maula wogóle nie przeszkadza jest to nawiązanie do prequeli .

          • Ja bym wolał żeby odniesiono się do Prequeli w inny sposób to znaczy tak : Corelia np należała do Konfederacji i Rodzina Hana zgineła w czasie Republikańskiej Inwazji ( np od bombowców Republiki , albo od klonów ) i musiał od małego wychowywać się na ulicy , to by nam pokazało jak rzeczywiście planety ucierpiały podczas wojen klonów .

          • A gdzie w prequelach miałeś planete Corelie i śmierć rodziców hana solo przez republikańską inwazje ???

          • Pisze że tak bym to widział , nie że tak było .

          • aha to ok

          • A wiem o co chodzi nie mówię tu o samych Prequelach ale o okresie Prequeli ( Wojny klonów kojarzą się tylko z nimi :) )

          • fakt

          • Oj tak tym razem się zgodzę :) zdecydowanie jedno z lepszych scen które klimatycznie łączą poprzednie filmy a nie tylko starą trylogię :)

          • Też mi ten Maul nie pasował, taka jakby sugestia, ze będzie kontynuacja a ja mam nadzieję, że jej nie bedzie, że to jedna, pojedyncza historia i koniec :) Więc po co Maul? :) WIększym sensem byłoby wrzucenie Jabby gdzieś w tle czy kogoś z Rebelii, jak dla mnie.

          • Może dlatego że pojawi się w spin offie o Bobba Fet :)

            Czemu miałoby nie być kontynuacji? Ja bym z chęcią zobaczył przygody Hana i Chewiego przed New Hope zwłaszcza że nie wszystko pokazali a w drugiej części Jabba mógłby się pojawić. No i wytłumaczenie czemu Qira pracuje dla Maula

          • Tak owszem kontynuacja , ale dopiero po odbudowie historii Star Wars , bo tam jest pustka po usunięciu legend .

          • Nie zgadzam się w tej kwestii Hana Solo można kontynuować od razu :) jak dla mnie. Gdyby wyniki były lepsze na pewno byśmy mieli odpowiedź czy będzie sequel czy nie a tak póki co mamy niepewność i pewnie będziemy się z nią zżerać aż do 2020 roku lub ewentualnie SW Celebration 2019

          • Cóż , w tej kwestii się nie zgadzamy . Tak jak piszesz , w tym roku raczej niczego się nie dowiemy .

          • Nie kontynuacja była by wskazana ale dopiero po odbudowie historii Starej Republiki , nie wcześniej .

      • Ciszę się, że przy SOLO więcej się zgadzamy ;)

        Co do robota, to w Star Wars zawsze pojawiał się zabawny robot, tylko, że jego "zabawność" polegała na rzucaniu tekstów, czy rozładowywaniu sytuacji. Tutaj L3 jest zabawny z powodu konwencji w jakiej został postawiony. Robot walczący o swoje prawa, w dodatku feminazi? To już w samo w sobie jest absurdem nie do pomyślenia, a tu proszę - znalazło się w Star Wars. I ciekawie było oglądać takiego robota w akcji, zwłaszcza w scenie kiedy zrobił małą rewolucję. To może trochę dać do myślenia na temat praw robotów. Bo skoro są samoświadome, to zmuszanie je do niewolnictwa powoduje to wyrzuty sumienia jak niewolnictwo ludzi? Szczerze, nigdy się nad tym nie zastanawiałem, bo Star Wars nigdy nie prowokował do takich rozważań. A tutaj miałem miłą niespodziankę. Podaną w formie żartu, ale jednak niespodziankę.

        Darth Maul - jego pojawienie się było "od czapy". I choć rozumiem, że przecież żyje (bo śledzę wydarzenia w nowym kanonie) tak dało się wyczuć falę WTF po kilku rzędach w kinie. Przez co niektórzy mają zaburzoną chronologię i próbują umiejscowić sobie w głowie akcję filmu, bo "coś mu nie halo".

        Noo motyw pirackich rebeliantów też niezły!

        Ja tam bym chciał. Solo to taki Indiana Jones w Star Wars, a kiedyś powstał serial na podstawie filmów, który oglądałem z wypiekami na twarzy. Duet Wookiego i młodego Hana, jeśli byłby kręcony właśnie w takim stylu jaki zaprezentowano nam tutaj na sali kinowej - biorę w ciemno!

        • Wybacz że się zwierzam ale jestem tradycjonalistą i konserwatystą i uważam feminizm za przeżytek
          ( potrzebny w XIX i XX wieku a teraz po prostu w krajach rozwiniętych zbędny ) który służy do niszczenia fundamentu cywilizacji , podziału na Mężczyznę i Kobietę , starając się zdestabilizować rolę za równo Kobiet i Mężczyzny , dążąc do świata w którym kobiety są takie same jak mężczyźni ,. a to jest po prostu nierealne . I nie chce oglądać tego w filmach które mają nas odciągnąć od życia realnego , nawet jeśli jest to przedstawione w Absurdalny sposób , bo mi osobiście nie jest do śmiechu widząc jak ta propaganda wylewa się codziennie z mediów . A ja temu droidowi bym powiedział tak " Wasza armia złożona z droidów zniszczyła cały porządek w galaktyce , były symbolami okupacji , brutalnej okupacji , która dorównywała Imperialnej , pomogli pośrednio w powstaniu imperium " i jak tu takich droidów nie nienawidzić ( a tak przy okazji zauważyłeś ten ciąg przyczynowo skutkowy , jak w Nowej Nadziei nie wpuszczono droidów do Kantyny , myślę że to własnie przez pamięć wojen klonów :) .Darth maul był kompletnie nie potrzebny ( i już nie żyje , tym razem Kenobi walną od góry , a jak wróci w filmie o Obim to może spróbować z boku ;) . I to chyba było jedyne zaskoczenie dla ludzi nie związanych z Star Wars , ale więcej o Maulu napisałem post wyżej .
          No tak ale jak napisałem Star Wars potrzebują genezy , bo bez przeszłości nie da się dobrze iść w przyszłość ( wiem to bo nie chwaląc się dosyć mocno interesuje się historia :) może dlatego tak bardzo chcę zobaczyć okres The Old Republic ) i wtedy według mnie możemy się zachwycać perłami z życia naszych Bohaterów , ale też nie za dużo bo Star Wars to nie Marvel .

          • "dlatego tak bardzo chcę zobaczyć okres The Old Republic"

            Nie tylko Ty.

          • Raczej do tego nie dojdzie

        • Popatrz tu
          https://www.spidersweb.pl... .

          To jest dowód wedle którego ma być kolejny film o hanie solo

        • Mnie cieszy to info że bedzie kolejny . A ty jak uważasz ??

      • Przyłączasz sie do obrony tego filmu przed trolami ?

        • Ale film całkiem dobrze sobie radzi , nie widzę też aby był tak atakowany , dla większości jest to dobry film , a tym którym się nie podobał podają argumenty "dlaczego nie" z którymi można się spierać , ale nie ma tutaj tego co było na "Ostatnim Jedi " czyli woja i obrażanie siebie nawzajem , jest spokojnie :)

          • Tylko tym co ten film sie nie podoba zasłaniają sie argentanami , wedle których są niepokojące newsy o tym filmie . I przeszkadza im że ten nowy co gra Hana Solo wogóle go nie przypomina , dla mnie to nie są argumenty by z nimi dyskutować .

          • To że są niepokojące wiadomości nie może być uznane za argument ponieważ nijak nie odnosi się to do treści filmu a jedynie do spraw finansowych i produkcyjnych , a to nie ma nic wspólnego z fabułą , efektami , akcją czy muzyką i to rzeczywiście nie jest argument , a jeśli chodzi o nowego Hana to każdy ma inny gust , jednak warto by było żeby twój adwersarz podał jakieś inne argumenty , jeśli tego nie zrobi , to znaczy ze jest jak napisałeś trolem , ale jak napisałem na początku warto poprosić o więcej argumentów ;) i nie obrażać jeśli okaże się trolem tylko zakończyć konwersacje .

          • Zajrzyj na mój temat i zobacz na wypowiedzi wort801 , według niego te niepokojące wieści o klapie finansowej to argument .

          • Ale Wort nie krytykuje filmu ( gdzieś napisał ze go jeszcze nie widział , tylko czeka na wersje DvD ) , tylko podaje informacje o klapie finansowej , nie odniósł się do filmu ale do przychodów , do spraw finansowych na które film ma niewielki wpływ , decydują czynniki zewnętrzne ( jeśli Han nie będzie miał dobrych wyników finansowych , to zadecydowały o tym czynniki zewnętrzne( premiera w maju , słaba kampania reklamowa , no i być może bojkot po Ostatnim Jedi , ale to wszystko nie wina filmu ) wiec czynniki zewnętrzne a nie wewnętrzne . A to że film nie zarobił nie znaczy że film jest zły bo w wielu przypadkach ( jak napisałem ) decydują czynniki zewnętrzne a nie czy film jest dobry czy zły . Widzę ze kontrargumentowałeś i nie doszło do jakiś zaczepek , wiec jest ok , to była rozmowa o przychodach a nie o filmie w sensie wewnętrznym :)

strona 1
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię