Dziewięciu tłumaczy zostaje zamkniętych w luksusowym bunkrze, aby przełożyć ostatnią część bestsellerowej serii. Kiedy efekty ich tajemnej pracy pojawiają się w Internecie, muszą ustalić, kto z nich jest złodziejem.
"Kod Dedala" jest jak niedopieczony chleb, jak niedomyte okno, jak niedoprawione danie. To dzieło niechlujne, niedociśnięte, puszczone na zbyt wielu obszarach: od scenariusza przez reżyserię po casting. Ten ostatni został niemal w całości położony. W międzynarodowym zespole aktorów nie ma nikogo, kto stworzyłby zapadającą w pamięć, charyzmatyczną kreację – może poza Brytyjczykiem Alexem Lawtherem.
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.
Szedłem zupełnie w ciemno do kina i dawno nie widziałem thrillera który oprócz pokazania nam mordercy miał coś więcej do pokazania. A tu cała akcja jest dywagacja na temat wartości i ...
W polowie wyszedłem z kina. Nudny do granic możliwości.
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.
https://www.youtube.com/watch? v=d8H7WEdUblk Więcej najnowszych zwiastunów: Facebook Trailery Srailery