Lata 50. w Brazylii to czas, gdy kobiety są uzależnione od swoich rodziców i mężów. Siostry Gusmão chcą żyć po swojemu: Eurídice pragnie ... czytaj dalej
Nazwać "Niewidoczne życie sióstr Gusmao" melodramatem, to jak "Bez przebaczenia" opisać mianem westernu, a "Pulp Fiction" zbyć etykietką kina gangsterskiego. Niby prawda, ale taka na pół gwizdka. Brazylijski kandydat do Oscara, owszem, opowiada o uczuciu na całe życie i przeszkodach na drodze ukochanych, o pełnym cierpienia rozstaniu i pechowym przeznaczeniu. Emocjonalnym katalizatorem całości jest jednak nie miłość romantyczna, ale siostrzeństwo, i kobieca solidarność w ogóle.
"Niewidoczne życie sióstr Gusmao", najnowszy film Karima Ainouz i zwycięzca tegorocznej nagrody w konkursie Un Certain Regard w Cannes, jest zmysłowo namalowaną, opowiedzianą i zagraną historią życia dwóch sióstr, które w wieku dorastania rozdziela mizoginizm i patriarchalna kultura panująca w domu rodzinnym i Brazylii lat 50.
Piękny i wzruszający film o silnych kobietach, które w świecie patriarchalnego porządku i ograniczeń toczą dwie równoległe walki o własną godność oraz sens życia. Sens zakwestionowany przez przejmujący brak. ...
Przenikliwy obraz ubezwłasnowolnienia kobiet przez tych, co to niby je kochają i się o nie troszczą. Emocjonalna przemoc oparta na patriarchalnym systemie - rodzinnym, społecznym, ...
Świetne, piękne kino... mocny kandydat do Oscara. Piękna paleta barw i niesamowita historia. Polecam!