PILINHA: {__webCacheId=filmBasicInfo_pl_PL, __webCacheKey=785602}
6,0 139
ocen
6,0 10 1 139
6,3 3
oceny krytyków
Austerlitz


Siergiej Loznitsa, twórca .m.in. „Majdanu” i „Blokady”, przygląda się ludziom zwiedzającym jedne z pierwszych obozów koncentracyjnych, w Dachau i Sachsenhausen, zbudowane przez nazistów w latach 30. ubiegłego wieku. Odwiedzają je tłumy – do obu łatwo dojechać z Berlina i Monachium.

To rewers buchającego emocjami „Syna Szawła” i opartego na wywiadach „Shoah”. To chłodne, prawie pozbawione słów spojrzenie na wygasłe piekło, któremu przyglądają się współcześni Europejczycy. Są wśród nich zapewne ci, którzy dali się uwieść faszyzującym populistom, podbijającym serca wyborców w kolejnych krajach Starego Kontynentu. Po raz pierwszy od II wojny światowej w przestrzeni publicznej znów padają słowa o potrzebie stworzenia obozów, dzielenia ludzi na lepszych i gorszych. Czy wizyta w takich miejscach prowadzi do jakiejkolwiek refleksji, czy jest tylko kolejną atrakcją, godną uwiecznienia na selfie?

Wnioski są niejednoznaczne – Loznitsa obserwuje ludzi radośnie fotografujących się na tle jednego z najmroczniej kojarzących się haseł w historii „Arbeit macht frei”, ubranych w koszulki z frywolnymi napisami, ale wyłapuje też ludzi w milczeniu przyglądających się miejscom kaźni, gdzie zabito kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Przed wojną obóz przeznaczony był dla przeciwników politycznych Hitlera (w tym ludzi, którzy jeszcze przed wojną przeprowadzali na niego nieudane zamachy), świadków Jehowy, homoseksualistów czy imigrantów, których torturowano na różne, najwymyślniejsze, sposoby – wieszano na palach, trzymano wiele dni w celach pozbawionych jakiegokolwiek światła i dokonywano egzekucji. Wielojęzyczny tłum turystów, sprawnie zawiadywany przez przewodników, wysłuchuje tych informacji – z przerwami na toaletę lub posiłek.

Obóz skąpany jest w słońcu i sterylnie wysprzątany – to duża, dziś przypominająca park, przestrzeń, odseparowana od otaczającego ją świata, a jednocześnie miejsce, które zaledwie kilkadziesiąt lat temu służyło jako prototyp Holocaustu. To tu naziści testowali na małą skalę metody, które później posłużyły im do zabijania milionów.

opis festiwalowy

Najnowsze dzieło Siergieja Łoźnicy to skłaniająca do głębokiej refleksji obserwacja współczesnych turystów odwiedzających miejsce pamięci ofiar Holocaustu. W serii nieruchomych, pozbawionych komentarza ujęć, to właśnie ruch dominuje – co chwila przybywa odwiedzających, którzy fotografują się w kolejnych miejscach niczym na tle zabytków. Czy zwiększa się nasza obojętność na okrucieństwa wojny, czy może dokument oddaje tylko specyfikę czasów, w których dziś żyjemy?

opis festiwalowy

Pobierz aplikację Filmwebu!

Odkryj świat filmu w zasięgu Twojej ręki! Oglądaj, oceniaj i dziel się swoimi ulubionymi produkcjami z przyjaciółmi.
phones