Cicha noc (2017)

1 godz. 37 min.
  • Co tu dużo mówić - "Cicha noc" to prawdopodobnie najlepszy polski film 2017 roku. Znakomicie zagrany, do bólu przenikliwy i trafny, a przede wszystkim będący blisko naszej rzeczywistości, naszych doświadczeń i problemów.

    Obraz świątecznych przygotowań i wspólnej wigilijnej kolacji w, które oglądamy w "Cichej nocy" idealnie oddają to, co każdemu z nas jest znajome. Niezręczności, gry pozorów, nieudolne życzenia i dzielenie się opłatkiem oraz rozmowy o wszystkim i o niczym zwieńcz,one zapewne rodzinną kłótnią i festiwalem wzajemnych pretensji czy długo chowanych uraz. "Cicha noc" doskonale przybliża Nam tę specyficzną atmosferę, potrafiąc równocześnie wpleść w nią wątek Adama i jego powrotu do domu. Dzięki temu Domalewski nie tylko znakomicie inscenizuje i – odnosząc się przy tym do przekroju stołu wigilijnego – diagnozuje polską rzeczywistość, ale i opowiada o emigracji. O tym co przez nią tracimy oraz co kosztuje ona i nas, i naszą rodzinę.

    Każdy w tym wizerunku rodziny z "Cichej nocy" może w pewien sposób zauważyć odbicie swojej, odnaleźć pewne cechy wspólne. Realizm którym emanuje debiutancki film Domalewskiego świetnie puentuje jedna z kwestii, w której jedna z bohaterek pyta się nagrywającej wszystko na kamerę młodszej siostry Adama – „I kto to będzie oglądał? Przecież wszyscy mają w domu tak samo”.

    Cała recenzja: http://okiemfilmoholika.p...

    77
    24odpowiedzi
    ost.
    • Dla mnie NAJLEPSZY to najlepszy film 2017..

      • Najlepszy bezkonkurencyjny:-)

    • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

      • Wyparcie ?

      • Weź się człowieku puknij w łeb to może zmądrzejesz. Jeśli Ty w tym filmie widziałeś tylko patologie (której tam defacto nie ma, jest tylko żal) to twój problem nie mój. Pisząc o tym że film jest blisko naszych doświadczeń i problemów miałem na mysli w szczególności wątek emigracji (jakbyś nie wiedział tęsknota za domem rodzinnym czy za członkami rodziny pracującymi za granica jest dość powszechnym zjawiskiem w Polsce) i atmosfery świątecznej o wiele blizszej rzeczywistości niż lukrowany obraz Świąt z wszelkiej maści produkcji typu „Listy do M”. Chamstwa i buractwa Cie już pewnie nikt nie oduczy, ale ma czytanie ze zrozumieniem może jeszcze jest szansa. Nie pozdrawiam. Bez odbioru.

        • Pisz o SOBIE następnym razem a "Nas" zostaw w spokoju

        • W tym filmie JEST patologia.

        • W tym filmie nie ma patologii??? Swoistą patologią jest już ciągłe przebywanie ojca za granicą, czy tak powinno wyglądać życie rodzinne ja się pytam? Poza tym związanie się z dziewczyną brata, maksymalna patola. No i wreszcie - bicie żony....

          • Patologią jest chory system jaki zmusza ludzi do rozstan , wyjazdów na długi okres czasu i bardzo daleko. Reszta jest tylko tego konsekwencja i skutkiem. Caly ten problem jest bezbłednie ukazany w tym własnie filmie. Niestety jest to problem wielu ludzi w naszym kraju , a sam film jest swietny, z bezbłedna i naturalną grą aktorską .

      • Polak Polakowi Polakiem.

      • Ciebie naprawdę tak obraził jego post, czy tylko trolujesz?

        • Nigdy nie troluję. Mam po prostu serdecznie dosyć wszechobecnego pochodu smarzowszczyzny przez polskie kino. Wieczna chamówa, czysta z butelki i kur...y.

          I draźni mnie batdzo kiedy ktoś kompletnie nie mając do tego prawa, wypowiada się w imieniu innych.

          • Człowieku widziałeś film? Ku*ew i chamówy nie zauważyłem. Wódy w przesadnej ilości też raczej nie było. Może Cię to zdziwi ale w Polsce są ludzie, którzy żyją tak jak bohaterowie filmu. I Smarzowski nie jest twórcą filmu.

          • dokładnie - mnóstwo Polaków tak spędza święta, mnóstwo też żyje w takich warunkach. jeśli kolega powyżej tego nie rozumie to jest po prostu oderwany od rzeczywistości

          • Ojojoj, biedaczek. Przeżywasz to że ktoś śmiał wyrazić swoją opinię niezgodną z twoim zdaniem tak że chyba ci zaraz żyłka ze złości pójdzie. Zażyj melisę i się uspokój.

          • Ten film jest lepszy od Wesela!!!!

          • Zgadzam się i popieram. Ja również rzygam już tym do bólu przerysowanym obrazem Polski B.

          • @ Nick_filmweb Nie wiem co było w Twojej wypowiedźi o filmie, bo jej już nie ma, ale napisałeś: mam dość "wieczna chamówa, czysta z butelki i kur...y" i bardzo dobrze, bo to nie jest rzeczywistość ale kreaowanie zachowań, gdzie są w Polsce ludzie tak obleśni, nie wiem, pewnie są, nie wiem gdzie na podwórkach mają błoto po kolana, pewnie gdzieś mają, nie widziałem takich i nie tęsknię za oglądaniem.

      • co za dzban xD

    • Bardzo trafna recenzja!!!

    • Gratuluję bardzo trafnej recenzji. Ale ja akurat należę do tej - być może mniejszości - która nie ma rodziny na wsi i dla której przedstawiony świat jest z jednej strony bliski (widuję te krajobrazy na co dzień), a z drugiej szokujący (pijaństwo w wigilię, faceci "lejący" na krawężniku stacji benzynowej"). Twórcom "Cichej nocy" udało się wprowadzić mnie w egzotyczny klimat bez sięgania po palmy, rekiny i kratery. Nie zgadzam się więc ze stwierdzeniem, że "wszyscy tak mają", choć w naszym monokulturowym kraju każdy pewnie odnajdzie w tym filmie znane sobie elementy. Świat znajomy, ale nieuświadomiony.

      • właśnie, chodzi o to że każdy znajdzie przynajmniej jeden element z którym się utożsami. nawet jeśli ktoś mieszka bogato i problemy finansowe/emigranckie lub kłopoty rodzinne są mu obce, to jednak czy typowa babcia narzekająca "coście tu takiego drapaka nanieśli", czy kłótnia rodzinna, czy wujek/dziadek wyciągający kielona, czy standardowe teksty przy stole "no i tak to właśnie jest", czy w końcu niezręczność przy opłatku - któreś z tych elementów zna każdy, nawet ktoś kogo życie można nazwać sielanką