Player One (2018)

Ready Player One

2 godz. 20 min.
  • Dlaczego oni nam na siłę wciskają ten nieszczęsny dubbing? Czy to przez głupiejące coraz bardziej społeczeństwo, które ma problem z przeczytaniem linijki tekstu?

    Chciałem pójść na Pacific Rim 2. Poczytałem o 3D, ponoć kiepskie, więc pójdę na 2D. Niestety tylko z dubbingiem. Pierdzielę, nie idę.
    O! Jumanji. Może być śmieszne. Tylko dubbing. Nie idę.
    Tom Raider? 3D może tam fajnie wyglądać. No krwawa mać. 3D tylko z dubbingiem.
    Player One. To trzeba w 3D oglądnąć! WTF? 3D tylko z dubbingiem?!?

    Ja wiem, że to filmy młodzieżowe, ale czy młodzież ma już naprawdę problem z przeczytaniem napisów w filmie? Kiedyś z dubbingiem to były filmy dla dzieci. Teraz już młodzieżowe. Dorośli też już mają coraz większy problem z czytaniem, tak więc niedługo z kin znikną filmy z napisami.

    Powoli przestaję chodzić do kina. W kinie mamy teraz albo zagraniczny film z dubbingiem, albo polski dla Sebixa i Karyny (Pitbulle, Kobiety Mafii czy tam inne Botoksy dla intelektualnych ameb)

    I trudno winić dystrybutorów filmów. Po prostu tak im wychodzi z arkuszy Exella. Sebixy chodzą stadami na Pitbulla? Damy im takie 3 filmy rocznie. Ludzie nie ogarniają napisów? Zatrudnimy ludzi, którzy za nich im je przeczytają.

    70
    66odpowiedzi
    ost.
    • tak to niestety smutny fakt...wciskanie wszędzie debilingu skutecznie zniechęca do płacenia za obejrzenie filmu. Jeżeli rzeczywiście sprawa tak będzie wyglądała w wszystkich kinach, że nie będzie wyboru to każdy powinien odpuścić sobie kino i obejrzeć w necie i tyle...

      niestety społeczeństwo albo głupieje albo udaje głupich. Nawet coraz więcej osób broni takie debilne pomysły jak dubing w każdym filmie, brak opcji napisów itp.

    • Nie tylko ;) przynajmniej w Łodzi w CC

    • Z napisami w 3D sa ale tylko w IMAX niestety,na szczescie w Poznaniu jest ale tak to albo nie ogladac albo sie przemóc

      • Faktycznie. W Heliosie przedpremierowe projekcje Player One są w 3D tylko z dubbingiem, ale na weekend będą też 3D z napisami. Kamień spadł mi z serca.
        No ale Tomb Raider 3D na razie widzę jest tylko z dubbingiem.

        • W Kinepolis też jest 3d z napisami. Bez problemu.

      • normalnie w tygodniu w heliosie można iść na 3d z napisami

    • Byłem dzisiaj na Player One z dubbingiem, i muszę powiedzieć, że nie było tak źle. Bynajmniej krew z uszu mi nie leciała słuchając dialogów.

    • Świetny wpis dzustinie :)
      Też chciałem iść na "Jumanji 2" do kina, ale niestety nie poszedłem, bo był puszczany tylko z zasra*ym dabingiem - dla ludzi tępych i przygłupawych, do których na szczęście się nie zaliczam i brzydzę się nim :D
      Całe szczęście, że "Gracz 1" był z napisami, których i tak nie potrzebuję czytać, ale ważne, że dźwięk był w oryginale i to się liczy(!!!), więc mogłem pójść tym razem do kina i film obejrzeć na dużym ekranie :))))
      Gdyby ten film był puszczany tylko z dabingiem i nie zobaczyłbym go w kinie to bym się chyba pochlastał i poryczał jak w przypadku "Jumanji 2" ;)
      Film POLECAM = 10 / 10 !!!!!!!!

    • dubbing jak rak zabija kino - lektor to rozumiem, ale to raczej tv, a głupkowaty dubbing na tle normalnych aktorów to masakra - unikam jak mogę takich filmów, chyba, ze to np. shrek ;-)

    • Ciekawy gust filmowy

    • IMAX 3D tylko późnym wieczorem... rarytas tylko dla mniejscowych...

    • W ogóle emocji ten dubbing nie ma, Wade się drze, ma podniesiony głos, a dubbing normalnie mówi, to samo Sho

    • Oj zgadzam się w 100% jak bym słyszał sam siebie.

    • weź przestań pieprzyć na siłę! Wirtualny świat gdzie można być kim się chce i chcą uratować przed kims złym to, facet klasyka filmu czy nawet bajki dla dzieci to w każdej sekundzie zwiastuna pokazuje że nie jest to film ambitny a zwykła ROZRYWKA!

      • A udało Ci się przeczytać ze zrozumieniem to co napisałem?
        Bo mam wrażenie, że nie bardzo, albo chciałeś odpowiedzieć na inny wątek na forum.

    • I dobrze, niech zostanie sam dubbing. Jak chcesz poczytać to masz książki, film ma się słuchać i oglądać.

      • Dubbing jest dobry do kreskówek. Kiedyś dubbingowane były Smerfy i Gumisie. Co w sumie zrozumiałe. Dzieci mogą mieć problem z jednoczesnym oglądaniem i czytaniem prostego tekstu. Niestety umiejętność jednoczesnego skupienia się na filmie i zerkanie na tekst zaczyna stwarzać problemy coraz większej grupie dorosłych ludzi.

        • Jak ja lubię słyszeć ten idiotyczny tekst, że dubbing jest tylko do kreskówek. Aż poprawiłeś mi dzień.

        • powinieneś się leczyć mówiąc że dubb tylko dla krech, a co mają zachodni myśleć jak słyszą film z lektorem! :D
          Ilość krajów które stosują lektora nie tylko do wywiadów i dokumentalnych można liczyć na palcach 1 dłoni

          • Potwierdzam że dubbing jest dla dzieci albo dla ćwierć mózgów, ewentualnie dla leni patentowanych, którym się czytać nie chce. Jednak jeśli dla takiego powodu ktoś popiera dubbing w kinie bez żadnej alternatywy to jest ćwierć mózgiem i leniem patentowanym w jednym. Z drugiej jedna kstrony co się dziwić jak mamy pożal się boże "kinomaniaków "hodowanych na "marvelach" i innym szajsie, gdzie dubbing jest zawsze to takie sa pozniej tego skutki.

          • ty jesteś bezmózgiem więc nawet nie marnuj klawiatury i prądu!!! Wszystkie dostępne wersje że w filmach akcji zasłaniają obraz, poza tym na razie nie zauważyłem żeby jakikolwiek dystrybutor nie dawał tych napisów na pasku pod obrazem!!! Trzeba w komputerowym playerze ustawiać co najwyżej!

          • Proszę nie obrażać marvelowców. Ja wszystkie produkcje Marvela oglądam w oryginale.

          • no cóż dla mnie to jest szajs, sa setki genialnych książek z pogranicza choćby s-fiction które nie zostały zekranizowane, ale po co ?? jak można zekranizować enty raz spider mana, czy też podobny schit. Nigdy natomiast nie została zakranizowana, choćby "Wieczna wojna" Hadelmana, taki np "Niezwyciężony" S.Lema, to jest dopiero gratka na duży blockubster, pokroju Interstellara. Nie mam celu nikogo obrażać, taż czasami coś oglądałem z tych ekranizacji, ale litości !! ileż możnakrecic tego czysto rozrywkowego szajsu ?!?!

          • Będzie tyle tego rozrywkowego szajsu ile trzeba. Skoro ta marka przynosi zyski to będą ją utrzymywać.

          • Och ile ja bym dał dał za dobrze zekranizowanego "Niezwyciężonego&quo t;, albo "Fiasko" czy "Eden". Akurat "Niezwyciężony wyszedł w formie audiobooka z wieloma aktorami, odgłosami maszyn, wind itp. Tylko Czubówna jako lektor średnio mi pasowała, ale ogólnie wyszło świetnie. Słuchać tylko w słuchawkach! BTW: jak ktoś lubi takie porządniej zrobione audiobooki to polecam też Jo Nesbo "Karaluchy" i serię polskich komiksów: "Funky Koval", "Thorgal", czy "Kajko i Kokosz". Oczywiście mają też swoje wady, np czasami lektor jest zbyt głośny niż reszta aktorów lub obsada nie do końca trafiona. Na koniec polecam Cykl inkwizytorski - normalny audiobook, ale wg mnie Janusz Zadura odwalił kawał porządnej roboty jako lektor, a Jacek Piekara jako autor cyklu (jedynie chyba 1 część czyta inny lektor, ale go zmieniono i reszta jest prześwietna - polecam.

          • O przepraszam, uwielbiam Marvela, NIGDY z dubbingiem :D
            Ostatnio wchodzę do pokoju, mąż siedzi na kanapie przed TV. Pytam go wyraźnie zmartwiona:
            - Kochanie, czy coś się stało?
            On w pierwszej chwili patrzy na mnie nic nie rozumiejącym wzrokiem, po czym ze zbolałym uśmiechem odpowiada: - No tak, oglądam Transformersów z dubbingiem. Nie, to się jednak nie da. - Po czym sięgnął po pilota i wyłączył TV.

          • lia_13 wielu ludzi lubi jeść w Macdonaldzie lub obżerać się fast foodem, to jednak chyba nie wpływa pozytywnie na zdrowie, z Marvelem jest podobnie, takie seanse to raczej intelektualnie nie rozwijają, a raczej cofają w rozwoju. Owszem raz na jakiś czas można oglądnać, podobnie jak z konsumpcją hod-doga, problem jeśli spożywa się go za często tudzież w nadmiarze ogląda kretyńskie wydmuszki made in Marvel

    • Skoro twierdzisz że dubbing jest dodawany przez coraz głupsze społeczeństwo,to w Niemczech żyją sami idioci.

      • To by się nawet zgadzało.

        • lecz się amebo

          • Niemcy to cipki, które boją się walczyć o swój kraj.

          • a i przy okazji - wydupiaj.

          • jak zwykle merytoryka przede wszystkim :)

          • Dokładnie, tak jak w każdym twoim komentarzu.

          • naucz się czytać kmiocie to się przekonasz

          • Jak zawsze pełna kultura i najwyższy poziom dyskusji.

    • Helios w Rzeszowie -> Player One / napisy / 3D <- więc nie, 3D nie tylko z samym dubbingiem ;)

      • Faktycznie Player One jest 3D z napisami, chociaż nie codziennie. Pokazy przedpremierowe były bez 3D z napisami. Teraz na weekend było 3D z napisami. W pon i Wt nie ma ale od Śr już jest.
        Za to Tomb Raider nie ma w ogóle w 3D z napisami.

        • To się zgodzę, też chciałem się wybrać a niestety nie mogłem znaleźć bez dubbingu... To samo z Jumanji 2 :/

    • Tekst świetny, z humorem.
      Chociaż temat rozrastającego się dubbingu - faktycznie smutny.

      Pozdrawiam

    • W Cinema City normalnie jest 4DX z napisami.

    • Multikino ma napisy :P

    • Mi akurat bardzo odpowiada fakt, że coraz więcej dubbingu pojawia się w naszych dystrybucjach. Z perspektywy niewidomego odbiorcy zdecydowanie wolę dobrze napisany i zagrany rodzimy dubbing, niż skupianie się na słuchaniu ze zrozumieniem każdej kwestii.
      Kiedy oryginalne (angielskie) dialogi są proste, nie ma problemu, ale gdy uderzamy w słownictwo medyczne, technologiczne, sądowe, czy w jakąkolwiek inną specjalistyczną dziedzinę, zaczyna się ból i wtedy na ratunek śpieszy lektor, lub dubbing.
      Mówię oczywiście o dobrym dubbingu, typu najnowszy Logan, gdzie faktycznie brzmi to jak film, a nie dobranocka.
      Na "Gracza" zamierzam się wybrać, więc sprawę dubbingu na pewno też ocenię.
      Oczywiście mimo swoich dubbingowych upodobań, również jestem zdania, że każdy widz powinien mieć wybór wersji, na którą się wybierze i opcja z polskimi napisami nadal powinna być szeroko dostępna.
      Natomiast nie zgodzę się z tekstami, że jeśli dubbing, to dla tępych i przygłupich.

      • Może nie tyle głupich ludzi co leniwych. Wielu moich znajomych jak słyszy, że film jest z napisami, to rezygnują, bo jak sami mówią nie potrafią oglądać filmu i czytać jednocześnie napisów, bo nie nadążają. Skąd się to bierze? Ci sami znajomi w życiu nie przeczytali książki, ba, są z tego dumni i dziwią się jak można w ogóle czytać.
        Lenistwo? Wtórny analfabetyzm?
        Coraz więcej młodych opiera swoją wiedzę nie na książkach, a na demotywatorach i filmikach z youtube.

        I niech sobie będzie ten dubbing w kinach, ale ja chce mieć napisy w filmie, bo nie zamierzam oglądać chociażby Arnolda Schwarzeneggera mówiącego głosem Krystyny Czubówny.

        • dzustin, byłam na filmie z 9letnim synem. Film super, ale jak sądzisz, czy 9 latek zrozumie cokolwiek z filmu, gdy będzie musiał nadążać nad czytaniem?
          I młody w życiu spokojnie przeczytał pewnie więcej książek niż niejeden dorosły - na koncie swojej biblioteki ma ich ponad 200. Co z tego? Tempo dziecka jest inne, a nie jest to kino dla dorosłych, a raczej dla wszystkich. A śmię twierdzić, że głównie jednak dla młodzieży i młodszej młodzieży.

          Także pieprzenie - jak ktoś chce się przyczepić, to się dubbingu przyczepi. Owszem - ja wolę napisy. Ale to ja. Jest coś więcej na tym świecie niż MOJA D*PA.

          • Rozumiem jak dziecko idzie na film to przyda mu się dubbing, ale dlaczego dystrybutorzy rezygnują z napisów w filmach?
            Przeraża mnie coraz większy analfabetyzm wśród osób dorosłych, i brak oczytania u młodych.
            Zerknij dokładnie ponad swoją D*PĘ i popatrz dookoła ile książek czyta dzisiejsza młodzież i dorośli.

            PS. Twoja D*PA guzik mnie interesuje.

          • Jak widać, interesuje Cię tylko jedna - Twoja własna.
            PS. Przed "i" nie stawiamy przecinka. To tak odnośnie analfabetyzmu.

          • PS to tak odnośnie analfabetyzmu - " 'Postscriptum' - oznaczany jest skrótowcem „PS”, przy którym w języku polskim (w przeciwieństwie do języka łacińskiego) nie stawia się kropek." :) 'Samozaoranie' tak zwane. Swoją drogą, ty nadal nie rozumiesz wypowiedzi autora, który nie chce kompletnego usunięcia wersji dubbingowych z kin, a po prostu wprowadzenia opcji z napisami, "bo jest coś więcej na tym świecie niż DU*A" twojego dzieciaka i niektórzy wolą obejrzeć film z napisami. Takie to ciężkie do zrozumienia?

          • sugeruję przeczytać moją wypowiedź ZE ZROZUMIENIEM najpierw, a potem odpowiadać. Napisałam, że ja to ja, tak samo jak milion innych ludzi na globie. To, że ja mogę sobie coś chcieć to jedno - inni będą chcieli co innego.
            Nikt nigdy nikomu nie dogodzi w 100%, a najwięcej wojują i narzekają Ci, co nie mają sensownego zajęcia w życiu.
            Jak mi dubbing nie pasuje, to szukam filmu w oryginalnej wersji lub czekam na wersję DVD. Nie marudzę, bo mam w życiu ważniejsze sprawy. A roszczeniowości ludzi nie znoszę.
            A co do tego skąd u dystrybutorów niechęć do napisów - jest popyt, jest podaż. Zamiast pisać pierdoły na Filmwebie polecam książkę... z ekonomii lub geografii na poziomie gimnazjum.

          • "najwięcej wojują i narzekają Ci, co nie mają sensownego zajęcia w życiu."
            Czyli to, że biadolę nad brakiem możliwości wyboru filmu z napisami/dubbingiem, świadczy o braku sensu mojego życia?

            "A roszczeniowości ludzi nie znoszę."
            Na czym niby polega moja roszczeniowość? Na tym, że bezczelnie żądam filmów w kinach z napisami lub dubbingiem?

            "A co do tego skąd u dystrybutorów niechęć do napisów - jest popyt, jest podaż. "
            Ja wyraziłem swoją opinię dlaczego tak się dzieje. Jeśli masz inne wyjaśnienie, to proszę podziel się nim z nami, bo jak na razie to przyczepiłaś się mojej interpunkcji, oraz pochwaliłaś się swoim synkiem, który przeczytał 200 książek. Wspaniale. Podejrzewam, że prozę lwa Nikołajewicza Tołstoja ma w małym palcu. Cudownie. Prowadzisz pewnie ze swoim 9 letnim synem wieczorne dyskusje na temat poglądów Arystotelesa i Platona. Me serce wypełniła nadzieja, że nie wszystko stracone.

            Ja wracam do lektury "Podstawy Ekonomii". Pasjonująca lektura. Przy trzecim rozdziale po plecach przeszły mi ciarki. Dygocę z emocji, jak pomyśle o rozdziale dotyczącym zasad funkcjonowania gospodarstwa domowego. Chyba dzisiaj nie zasnę.

strona 1