Grobowiec świetlików (1988)

Grobowiec świetlików (1988)

Hotaru no Haka

Puszka po landrynkach

recenzja kinowa
Bardzo dobrze, że "Grobowiec świetlików" wreszcie trafił do Polski. To świetna opowieść o trudach wojny widzianych oczami dwójki dzieci. Historia na tyle uniwersalna, że można byłoby ją wykorzystać jako tło dla każdej wojny. Film również poszerza wiedzę o II wojnie światowej. Mało popularna w naszym kraju jest wojna na Pacyfiku. Dlatego też cieszy, że polski widz w końcu może co nieco się dowiedzieć o sytuacji zwykłych ludzi w tamtym okresie. Dodatkowo to jedno z najlepszych filmów anime w historii. Obowiązkowo trzeba produkcję studia Ghibli obejrzeć.

photo.title

Film opowiada historię 14-letniego Seity oraz jego młodszej siostry – Setsuko, którzy pod sam koniec wojny przeżywają nalot bombowy na ich wioskę. W ataku ginie ich matka, a rodzeństwo zamieszkuje wraz z ciotką. Wkrótce jednak wyruszają własną ścieżką, mieszkając w opuszczonym schronie na stoku góry i jedząc to, co uda im się ukraść.

Scenariusz filmu został stworzony na podstawie prawdziwych wydarzeń. Ciężko doszukać tu się jakichkolwiek przekłamań czy uproszczeń. Obraz pokazuje okrucieństwo wojny w całej jej okazałości. "Grobowiec świetlików" nie gustuje w półśrodkach. Film jest bardzo brutalny i ciężko traktować go jako zwykłą animację. Ta dosłowność w pokazywaniu okrutności przekłada się na zupełnie inny odbiór. Obraz nie dawkuje nam tego co chwilę, ale każdy taki moment jest wydarzeniem szczególnym, nie tylko dla postaci, ale przede wszystkim dla widza. Film może wstrząsnąć nawet widzami, którzy obejrzeli już wiele produkcji wojennych. To chyba jego największy plus. Isao Takahata nie próbował niczego łagodzić. Przed seansem trzeba odpowiednio przygotować umysł na taką dawną emocji i przeżyć. Oglądając "Grobowiec świetlików", nie da się być obojętnym. Jedna z końcowych scen jest naprawdę przykra i aż ciężko uwierzyć, że coś takiego mogłoby mieć miejsce.

photo.title

Choć już na początku widzimy finał całej historii, to i tak jesteśmy ciekawi, jak do tego doszło i co się takiego mogło stać, że dwoje niewinnych dzieci staje przed tak trudnym wyzwaniem. Seita jest jak na swój wiek bardzo dojrzały. Ojciec jest oficerem marynarki, więc dyscyplina i świadomość zagrożenia Seity jest bez zarzutu. Ale to przede wszystkim wojna doświadczyła młodego chłopca. Seita musiał szybciej dorosnąć, żeby móc opiekować się siostrą. On sam nie bardzo wie, jak pokazywać emocje. Nawet w najgorszych chwilach chowa wszystko w sobie. Równie mądrą i rezolutną osobą jest pyzata Setsuko. Dziewczynce daleko do jej koleżanek z różnych filmów anime. Nie denerwuje widza swoimi wrzaskami i ciągłą zabawą. Stara się pomagać starszemu bratu, jak tylko najlepiej potrafi. Nie rozumie wielu spraw, a Seita próbuje ją uchronić od wojennego zła. Śmiało można stwierdzić, że to najlepsze rodzeństwo w historii filmów anime.

photo.title

"Grobowiec świetlików" to obraz niezwykły. Jest strasznie depresyjny i wiele scen pozostaje u widza w pamięci. Kino najwyższej klasy, równorzędny z największymi filmami o podobnej tematyce. W obrazie jest pełno ckliwych i uroczych scen, które doskonale kontrastują z tymi bardzo brutalnymi. Warto się przemóc i obejrzeć, bo wasze spojrzenie na wojnę już nigdy nie będzie takie samo. I ta symbolika, zarówno tytułowych świetlików, jak i najważniejszego przedmiotu, czyli puszki po landrynkach. To zostaje z widzem na długo.

Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 78% uznało tę recenzję za pomocną (27głosów).
Kr4ju
ocenia ten film na:
9/10
rewelacyjny
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię